Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Bogatyni, która odbyła się 25 lutego, padły niepokojące informacje dotyczące przyszłości lokalnej ochrony zdrowia. Gminny szpital boryka się z potężnym zadłużeniem z tytułu nadwykonań, a pracownicy zapowiadają udział w ogólnopolskim proteście.

Fot. archiwum 

Na Sesja, której głównym tematem miało być bezpieczeństwo publiczne, została zdominowana w końcowej fazie przez temat kondycji finansowej bogatyńskiej służby zdrowia. Burmistrz Miasta i Gminy Bogatynia przekazał radnym oraz mieszkańcom informacje o narastającym kryzysie w szpitalach powiatowych, w tym w placówce działającej na terenie gminy. Pisaliśmy już na ten temat w artykule "Szpitale nie chcą umierać na kolanach". SP ZOZ w Bogatyni dołącza do wielkiego protestu.

Kluczowym problemem, który rzuca cień na stabilność szpitala, są nierozliczone środki z Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak poinformowano podczas obrad, kwota za ubiegłoroczne nadwykonania, których NFZ do tej pory nie uregulował, przekracza już 1,5 miliona złotych. Dla lokalnej placówki to ogromna suma, która bezpośrednio wpływa na płynność finansową i możliwości operacyjne szpitala.

W obliczu trudnej sytuacji finansowej oraz ogólnopolskich trendów w służbie zdrowia, zapadła decyzja o radykalnych krokach.

Akcja protestacyjna po naszej stronie będzie polegała na tym, że budynek szpitala zostanie oflagowany i oplakatowany. Już 3 marca w Warszawie odbędzie się wielki strajk pracowników ochrony zdrowia. W proteście wezmą udział pracownicy bogatyńskiego szpitala, a niewykluczone jest również wsparcie ze strony przedstawicieli Rady Miejskiej.

Mimo trudnych tematów, sesja przebiegła w duchu wzajemnego szacunku. Radni podkreślali, że tylko silny i zjednoczony samorząd jest w stanie stawić czoła tak poważnym wyzwaniom, jak walka o utrzymanie standardów opieki medycznej w regionie. Burmistrz zapewnił, że sytuacja jest monitorowana, a gmina będzie wspierać placówkę w staraniach o należne jej fundusze.

Mieszkańcy Bogatyni z niepokojem patrzą na rozwój wydarzeń, licząc, że zapowiadany strajk oraz rozmowy na szczeblu centralnym przyniosą rozwiązanie problemu „niezapłaconych nadwykonań”, co pozwoli szpitalowi na normalne funkcjonowanie bez widma finansowej zapaści.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.