Miał być luty pełen konkretnych decyzji i bolesnych cięć, a skończyło się na wymownym milczeniu. Choć termin przedstawienia planu zmian w bogatyńskiej oświacie minął wraz z ostatnią sesją Rady Miejskiej, temat niespodziewanie spadł z wokandy. Wiemy już, że w tym roku rewolucji nie będzie, choć widmo restrukturyzacji wciąż wisi nad gminą.
Gorący luty bez finału, fot archiwum bogatynia.info.pl/ B. Waniowski
Zgodnie z przepisami prawa oświatowego, koniec lutego to graniczna data na podejmowanie uchwał o zamiarze likwidacji lub przekształcenia szkół, jeśli zmiany mają wejść w życie z nowym rokiem szkolnym. W Bogatyni napięcie rosło od kilku tygodni, odkąd grupa radnych wyszła z propozycją radykalnych oszczędności.
Wśród zapowiadanych kroków najwięcej emocji budziły dwa główne punkty: rozpoczęcie procesu likwidacji szkoły w Opolnie-Zdroju oraz przekazanie Liceum Ogólnokształcącego pod kuratelę powiatu.
Propozycje radnych wywołały natychmiastową reakcję. Społeczność lokalna nie zamierzała przyglądać się zmianom z boku. Uczniowie oraz kadra pedagogiczna bogatyńskiego ogólniaka zorganizowali protesty, a pod petycją przeciwko zmianom zbierano podpisy.
Mimo głośnych zapowiedzi, plan wydawał się od początku mało dopracowany od strony formalnej. Jak udało nam się ustalić, w sprawie ewentualnego przejęcia liceum nie wykonano żadnych realnych kroków – nie doszło nawet do oficjalnych zapytań skierowanych do starostwa, które miałoby taką placówkę poprowadzić.
Oczy wszystkich zainteresowanych zwrócone były na wczorajszą, ostatnią lutową sesję Rady Miejskiej. To był ostatni dzwonek na przegłosowanie zmian. Temat jednak... w ogóle nie pojawił się w porządku obrad.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że temat restrukturyzacji oświaty nie będzie podejmowany w bieżącym roku kalendarzowym – słyszymy w kuluarach urzędu.
Odroczenie decyzji to z pewnością sukces protestujących i chwila oddechu dla placówki w Opolnie-Zdroju oraz liceum. Nie jest to jednak definitywny koniec problemów. Eksperci i samorządowcy przyznają, że koszty utrzymania oświaty rosną, a demografia jest nieubłagana.
Rezygnacja z procedowania planu w tym terminie oznacza, że przynajmniej do września 2027 roku układ sił w lokalnym szkolnictwie pozostanie bez zmian. Jednak brak debaty teraz może oznaczać, że za rok powróci ona ze zdwojoną siłą. Na razie mieszkańcy mogą odetchnąć, ale pytanie o przyszłość bogatyńskich szkół wciąż pozostaje bez odpowiedzi.