Miniona sobota na drogach gminy Bogatynia mogła zakończyć się tragicznie przez skrajny brak odpowiedzialności jednego z kierowców. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o groźnym zdarzeniu drogowym, w którym główną rolę odegrał 30-letni mężczyzna prowadzący opla. Jak wynika z policyjnych ustaleń, brawura w połączeniu z alkoholem doprowadziła do sytuacji, która cudem nie pochłonęła ofiar śmiertelnych.
Fot. KPP w Zgorzelcu
Całe zajście rozegrało się na oczach 19-letniej kobiety kierującej volkswagenem. Młoda kierująca poruszała się zgodnie z przepisami, gdy nagle zauważyła wykonujący gwałtowny manewr pojazd marki Opel. Siedzący za jego kierownicą mężczyzna podjął decyzję o wyprzedzaniu, jednak w trakcie tego manewru całkowicie stracił panowanie nad maszyną. Rozpędzone auto wpadło w poślizg, wypadło z jezdni i z dużym impetem uderzyło w przydrożny rów. Siła uderzenia była na tyle duża, że odpryskujące elementy uszkodzonego opla uderzyły w samochód 19-latki, powodując szkody materialne.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Bogatyni szybko poznali przyczynę tak fatalnego zachowania na drodze. Po przebadaniu 30-latka alkomatem okazało się, że w jego organizmie krążyło prawie 2 promile alkoholu. Wynik ten nie pozostawiał złudzeń co do stanu świadomości kierowcy w chwili podejmowania manewru wyprzedzania. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany i przewieziony do komendy w Zgorzelcu, a jego pojazd trafił na policyjny parking.
Policja bije na alarm i przypomina, że statystyki dotyczące pijanych kierowców wciąż są przerażające. Nadkomisarz Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu, podkreśla, jak destrukcyjny wpływ na organizm ma spożycie nawet niewielkiej dawki alkoholu przed jazdą. Według jej słów alkohol znacząco obniża koncentrację, wydłuża czas reakcji oraz zaburza ocenę odległości i prędkości, co w warunkach drogowych jest mieszanką wybuchową. Każda decyzja o prowadzeniu pojazdu po spożyciu alkoholu może zakończyć się tragedią, a w tym konkretnym przypadku tylko szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Funkcjonariusze apelują również do świadków takich zdarzeń o aktywną postawę i brak przyzwolenia na łamanie prawa. Nadkomisarz Goguł jasno wskazuje, że nasza reakcja może uratować życie, dlatego należy reagować zawsze, gdy widzimy osobę zamierzającą wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu. 30-letni sprawca sobotniego incydentu musi teraz liczyć się z surowymi konsekwencjami. Odpowie on nie tylko za samo prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, co jest przestępstwem, ale również za spowodowanie realnego zagrożenia w ruchu drogowym.