Pośpiech i rutyna bywają najgorszymi doradcami, o czym w bolesny sposób przekonał się 90-letni mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego. Senior, ufając, że krótka chwila nie może przynieść nic złego, pozostawił swój samochód marki Opel z pracującym silnikiem i kluczykami w stacyjce, po czym oddalił się, by wyrzucić śmieci. Ta krótka chwila wystarczyła, by stać się ofiarą przestępstwa, które potwierdza starą prawdę, że okazja czyni złodzieja. Sprawca, widząc pozostawione bez nadzoru auto, nie wahał się ani sekundy – wsiadł za kierownicę i odjechał w nieznanym kierunku, zostawiając zszokowanego właściciela na chodniku.
Fot. KPP w Zgorzelcu
Sprawa natychmiast trafiła do funkcjonariuszy z Referatu Kryminalnego Komisariatu Policji w Bogatyni. Policjanci rozpoczęli intensywne działania operacyjne, wiedząc, że w takich przypadkach czas gra kluczową rolę. Dzięki rzetelnej pracy i zebranym informacjom, już następnego dnia udało im się wytypować miejsce, w którym mógł zostać ukryty skradziony pojazd. Jak relacjonuje nadkom. Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu: „Następnego dnia bogatyńscy policjanci w wyniku pracy operacyjnej i procesowej ustalili miejsce, gdzie skradziony opel może się znajdować. Kolejne czynności skutkowały odzyskaniem pojazdu oraz zatrzymaniem 48-latka”.
Zatrzymany mężczyzna nie tylko dopuścił się kradzieży mienia, ale jak się szybko okazało, miał znacznie więcej na sumieniu. Funkcjonariusze ustalili, że 48-latek w ogóle nie powinien znajdować się za kierownicą jakiegokolwiek pojazdu. Sprawca kierował oplem pomimo obowiązującego go sądowego zakazu oraz decyzji starosty o cofnięciu uprawnień do prowadzenia pojazdów. To odkrycie postawiło go w jeszcze trudniejszej sytuacji prawnej, dodając kolejne poważne zarzuty do jego kartoteki.
Odzyskany samochód, wraz ze znajdującym się w środku dowodem rejestracyjnym, wrócił do rąk prawowitego właściciela. 48-latek został przewieziony do komisariatu, gdzie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Teraz jego losem zajmie się sąd, a grożąca mu kara jest surowa. „Przypominamy, że za kradzież cudzego mienia oraz złamanie sądowego zakazu grozi do 5 lat pozbawienia wolności” – podkreśla nadkom. Agnieszka Goguł, wskazując na powagę sytuacji.
Policja przy okazji tego zdarzenia apeluje do wszystkich kierowców o zachowanie elementarnych zasad bezpieczeństwa. Nawet jeśli opuszczamy pojazd tylko na moment, by otworzyć bramę, odebrać przesyłkę czy wyrzucić śmieci, silnik powinien zostać wyłączony, a kluczyki zabrane. Ważne jest również, aby nigdy nie zostawiać dokumentów pojazdu w jego wnętrzu. Jak zaznaczają funkcjonariusze, złodzieje często nie planują swoich działań z wyprzedzeniem, lecz jedynie czekają na odpowiedni moment. „Pamiętajmy, że złodziej często nie planuje, on czeka na okazję” – podsumowuje rzeczniczka zgorzeleckiej policji. Reagowanie na podejrzane osoby kręcące się wokół aut oraz wybieranie monitorowanych miejsc postojowych to proste kroki, które mogą uchronić nas przed podobnym scenariuszem.
