Szeroko zakrojona akcja służb doprowadziła do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej handlującej nielegalnymi wyrobami tytoniowymi w regionie. Choć początkowo liderzy grupy trafili za kraty, sąd podjął decyzję o ich wypuszczeniu na wolność. Redakcja bogatynia.info.pl uzyskała oficjalny komentarz Prokuratury Okręgowej w tej sprawie.
Zdjęcie z policyjnej akcji
Operacja, która miała swój finał 9 grudnia 2025 roku, była wynikiem wielomiesięcznej pracy policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą w Jeleniej Górze oraz funkcjonariuszy służb celno-skarbowych. W akcji, w której udział wzięły zespoły kontrterrorystyczne z trzech województw, zatrzymano łącznie 11 osób.
Członkowie grupy w wieku od 28 do 44 lat są podejrzani o obrót wyrobami tytoniowymi bez polskich znaków akcyzy. Skala procederu jest ogromna – podczas przeszukań 18 lokalizacji zabezpieczono ponad 2,3 mln sztuk papierosów oraz blisko 170 kg tytoniu.
W odpowiedzi na pytania redakcji bogatynia.info.pl, prokuratura wskazuje na potężne uszczuplenia w budżecie państwa. Obecnie kwota strat z tytułu podatku VAT i akcyzy wynosi ponad 8 mln zł, jednak ostateczna wartość będzie znana dopiero po zakończeniu śledztwa. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono już gotówkę (840 tys. zł) oraz luksusowe samochody.
Mimo powagi zarzutów, sytuacja procesowa kluczowych podejrzanych uległa zmianie. Choć Sąd Rejonowy początkowo przychylił się do wniosku o areszt, wyższa instancja zmieniła to postanowienie.
– Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze, po rozpoznaniu zażaleń na postanowienia o zastosowaniu tych środków zapobiegawczych, uchylił wobec nich tymczasowy areszt – informuje redakcję bogatynia.info.pl prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
W związku z tym prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze. Podejrzani musieli wpłacić poręczenia majątkowe w wysokości 50 000 zł i zostali objęci dozorem policji.
W regionie nie cichną spekulacje na temat tożsamości osób zamieszanych w nielegalny proceder. Jedno z pytań skierowanych przez naszą redakcję do prokuratury dotyczyło doniesień o udziale lokalnego polityka w strukturach grupy.
– Prokuratura nie dysponuje potwierdzoną informacją, jakoby jeden z podejrzanych był radnym Rady Miasta w Bogatyni – ucina spekulacje prok. Węglarowicz-Makowska.
Mimo że zarzuty usłyszało już 11 osób, śledczy zapowiadają, że to nie koniec działań w tej sprawie.
– Uprzejmie informuję, że niniejsze postępowanie jest nadal w toku. Sprawa ma charakter rozwojowy. Termin jej zakończenia nie jest znany. Planowane są kolejne zatrzymania osób związanych z tym przestępstwem – podsumowuje rzecznik prokuratury w komunikacie dla bogatynia.info.pl.
Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przestępstwa skarbowe podejrzanym grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.