Gorący spór o finanse gminy i koszty zatrudnienia w spółkach komunalnych doczekał się nieoczekiwanego finału. Radny Dominik Zawada, którego interpelacja wywołała burzę w mediach społecznościowych i ostre reakcje radnych, oficjalnie wycofał swój wniosek. Sprawa, zamiast na biurko Burmistrza, trafi teraz pod obrady komisji.
Fot. archiwum
Wszystko zaczęło się 28 stycznia 2026 roku, gdy radny Dominik Zawada złożył interpelację w sprawie kosztów zatrudnienia w dziewięciu gminnych jednostkach i spółkach za lata 2021–2025. Radny alarmował, że wydatki bieżące pochłaniają niemal 99% dochodów gminy i domagał się szczegółowych danych o etatach oraz kontraktach menadżerskich, widząc w tym konieczną "diagnozę kryzysu".
Innego zdania był radny Dariusz Szatkowski, pracownik GPO, który na łamach mediów społecznościowych nazwał kontrolę zarobków "obrzydliwą" i odebrał ją jako atak na ciężko pracujących ludzi. Spór podzielił opinię publiczną na tych, którzy chcą jawności wydatków, oraz tych, którzy bronią prawa pracowników do godnych płac.
Kulminacyjnym punktem była sesja Rady Miejskiej z 5 lutego 2026 roku. W trakcie obrad podniesiono argumenty, że surowe dane zawarte w interpelacji mogą zostać poddane nadinterpretacji, co mogłoby wzbudzić niepotrzebny niepokój społeczny.
W odpowiedzi na tę dyskusję, 6 lutego radny Zawada skierował do Burmistrza pismo o wycofaniu interpelacji. Autor dokumentu zaznaczył, że jego intencją nie jest wzbudzanie niepokoju, lecz analiza kondycji gminy. Dalsze prace nad tymi danymi powinny odbywać się w sposób merytoryczny i szczegółowy.
Zamiast oficjalnej odpowiedzi Burmistrza, na którą liczyli obserwatorzy lokalnej polityki, dane mają zostać przekazane do Komisji ds. Budżetu, Strategii i Rozwoju Gospodarczego. To właśnie tam, w gronie radnych, mają zostać szczegółowo omówione kwestie podnoszone zarówno w interpelacji, jak i podczas sesji.
Dokument o wycofaniu wniosku został oficjalnie zarejestrowany w urzędzie 9 lutego 2026 roku. Przeniesienie dyskusji do komisji może ostudzić emocje, ale z pewnością nie uciszy pytań o to, jak Bogatynia zarządza swoim budżetem.
To była pierwsza, i jak na razie jedyna, interpelacja radnych w tym roku