W nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku rozpoczęła się jedna z najtragiczniejszych kart w dziejach narodu polskiego. Sowieckie władze przystąpiły wówczas do pierwszej masowej deportacji Polaków w głąb Związku Sowieckiego. W 86. rocznicę tych bolesnych wydarzeń lokalna społeczność oddała hołd setkom tysięcy rodaków, których losy na zawsze naznaczyły mroźne stepy Syberii i kazachstańskie pustkowia.
Modlitwa i hołd przy tablicy pamiątkowej, fot. UMiG Bogatynia
Tegoroczne uroczystości rocznicowe rozpoczęły się 8 lutego w kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Zanim wierni weszli do świątyni, zgromadzili się przy tablicy upamiętniającej zesłańców. W atmosferze powagi wspólnie odmówiono modlitwę „Anioł Pański”, prosząc o wieczny odpoczynek dla tych, którzy nie przetrwali nieludzkich warunków transportu i katorżniczej pracy.
Następnie, przy podniosłych dźwiękach „Hymnu Sybiraków”, procesja udała się do ołtarza. W uroczystej Mszy świętej, obok bohaterów tamtych dni – Sybiraków i ich rodzin – uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych: Burmistrz Wojciech Dobrołowicz oraz Przewodnicząca Rady Miejskiej Edyta Małkiewicz.
Liturgię odprawił proboszcz i duszpasterz środowisk sybirackich, ks. Mariusz Habiniak. W wygłoszonej homilii kapłan nawiązał do ewangelicznych słów: „Wy jesteście solą ziemi…”, zwracając się bezpośrednio do obecnych w kościele świadków historii.
– To właśnie wartości wyniesione z polskich domów: głęboka wiara w Boga, nieugięte umiłowanie Ojczyzny i miłość bliźniego, stały się fundamentem, który pozwolił przetrwać dramat zesłania – podkreślił ks. Habiniak.
Po zakończeniu nabożeństwa Sybiracy oraz zaproszeni goście udali się do parafialnej świetlicy. Wspólny posiłek stał się okazją do wzruszających rozmów, wspomnień oraz refleksji nad losem tych, którym nie dane było powrócić do wolnej Polski.
Oficjalne obchody dopełnił gest złożenia kwiatów, który miał miejsce 10 lutego w Parku im. Jana Pawła II. Sybiracy, w asyście Zastępcy Burmistrza Aleksandry Ratajczak, oddali hołd ofiarom deportacji pod miejscowym pomnikiem.
Wydarzenia sprzed 86 lat przypominają o brutalnej akcji wymierzonej w elity II Rzeczypospolitej. Pierwsza fala wywózek uderzyła głównie w rodziny wojskowych, urzędników i osadników z dawnych Kresów Wschodnich. Dla wielu z nich podróż w bydlęcych wagonach stała się drogą w jedną stronę, a dla pozostałych – początkiem wieloletniej walki o godność i przetrwanie w nieludzkich warunkach sowieckiego reżimu.