Wstrząsający obraz rzeczywistości wyłania się z raportu zatytułowanego „Jak wymiera Polska”, który stał się podstawą do głębokiej analizy sytuacji demograficznej w naszej małej ojczyźnie.
Bogatynia się wyludnia, fot. bogatynia.info.pl
Radny Artur Oliasz w mediach społecznościowych bije na alarm, prezentując dane, które nie pozostawiają złudzeń: Polska, a wraz z nią Bogatynia, znajduje się w fazie katastrofalnego spadku urodzeń, który na przestrzeni ostatnich 16 lat przybrał formę demograficznego tąpnięcia. Jeszcze w 2010 roku w skali kraju rodziło się 413 tysięcy dzieci, podczas gdy prognozy na rok 2025 wskazują zaledwie na 238 tysięcy noworodków. To spadek o 175 tysięcy istnień ludzkich, którego nie zdołały powstrzymać nawet programy socjalne. Choć wprowadzenie programu 500+ w 2016 roku przyniosło chwilowy wzrost do poziomu 402 tysięcy urodzeń w roku 2017, kolejne lata to już nieprzerwany zjazd w dół, aż do obecnych 252 tysięcy w roku 2024, mimo rozszerzenia świadczenia do kwoty 800 złotych.
Sytuacja Bogatyni jest lustrzanym odbiciem tych ogólnopolskich trendów, a w niektórych aspektach wydaje się nawet bardziej dramatyczna. Nasza gmina od lat boryka się z ujemnym przyrostem naturalnym, gdzie wskaźnik depopulacji przekroczył krytyczną granicę minus 8 na każdy tysiąc mieszkańców. W praktyce oznacza to, że każdego roku z mapy społecznej Bogatyni ubywa ponad 160 osób. Statystyki zestawione przez radnego Oliasza są bezlitosne: o ile w 2019 roku w gminie odnotowano 178 urodzeń przy 302 zgonach, o tyle dane za pierwsze dziesięć miesięcy 2025 roku pokazują zaledwie 62 urodzenia przy 201 zgonach. Ta dysproporcja prowadzi do nieuchronnego paraliżu usług publicznych, które projektowane były dla znacznie większej populacji.
Najbardziej jaskrawym przykładem nadchodzących zmian jest sektor edukacji. Proces wygaszania placówek już się rozpoczął – zamknięto Przedszkole nr 4, a w innych jednostkach zredukowano liczbę oddziałów. Obecnie gmina dysponuje wolnymi miejscami w żłobku i przedszkolach, co jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia. Prawdziwy szok czeka nas jednak w 2032 roku, kiedy do pierwszych klas szkół podstawowych pójdzie rocznik 2025. Według aktualnych danych meldunkowych, w siedmiu szkołach na terenie gminy naukę rozpocznie łącznie zaledwie 62 dzieci. W Szkole Podstawowej nr 3, największej placówce w gminie, posiadającej nowoczesną bazę dydaktyczną i sportową dla 600 uczniów, powstanie tylko jedna, 26-osobowa klasa. W innych szkołach sytuacja wygląda jeszcze gorzej: w SP 1 naukę rozpocznie 8 dzieci, w SP 4 dziesięcioro, a w SP 5 zaledwie pięcioro. Najbardziej zagrożone są placówki wiejskie – w Działoszynie przewiduje się 4 uczniów, w Porajowie 7, a w Opolnie-Zdroju tylko dwoje dzieci w całym roczniku.
Wyludnianie się Bogatyni zbiega się w czasie z nieuchronną transformacją energetyczną, która stanowi fundament bytu ekonomicznego regionu. Podczas gdy gmina traci mieszkańców - jak informuje radny - wskazuje się na rok 2035 jako datę zakończenia wydobycia węgla. Dla gminy, która przez dekady poświęcała swoje terytorium pod rozwój kopalni, godząc się na znikanie całych miejscowości takich jak Rybarzowice czy Wigancice, nadchodzący czas będzie testem przetrwania. Radny Oliasz podkreśla, że rola państwa polskiego w tym procesie musi być kluczowa, zwłaszcza w kontekście ochrony usług publicznych. Bogatynia, otoczona w 90% granicami państwowymi i połączona z resztą kraju tylko jedną drogą do Zgorzelca, nie może pozwolić sobie na utratę szpitala czy spadek jakości usług komunalnych.
Stoimy przed olbrzymim wyzwaniem restrukturyzacji wydatków bieżących, aby przy malejącej liczbie podatników utrzymać potencjał inwestycyjny i jakość życia. Gmina, będąca dziś obok Elektrowni jednym z największych pracodawców poprzez swoje spółki i jednostki, musi zadbać o godne wynagrodzenia dla swoich pracowników, jednocześnie mierząc się z rzeczywistością starzejącego się społeczeństwa. Dyrektor Opieki Społecznej została już poproszona o przygotowanie diagnozy i prognoz na nadchodzące lata, jednak już dziś wiadomo, że bez radykalnych zmian w polityce usług publicznych i silnego wsparcia centralnego, Bogatynię czeka niezwykle trudna dekada walki o uniknięcie statusu miasta wymierającego.