Mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego, który przez ostatnie miesiące uczynił sobie z lokalnych marketów stałe źródło darmowego zaopatrzenia, stanie teraz przed wymiarem sprawiedliwości. Funkcjonariusze z Referatu Kryminalnego bogatyńskiego komisariatu zakończili skrupulatne dochodzenie, które pozwoliło na zgromadzenie materiału dowodowego obciążającego 34-letniego mężczyznę. Jak wynika z policyjnych ustaleń, sprawca działał systematycznie, wybierając różne punkty handlowe na terenie całego miasta.
Fot. KPP w Zgorzelcu
Cały proceder rozpoczął się w październiku ubiegłego roku. Od tego czasu do organów ścigania zaczęły wpływać kolejne zgłoszenia o zuchwałych kradzieżach, w których łupem padał przede wszystkim asortyment wysokoprocentowy oraz produkty codziennego użytku. Policjanci analizujący poszczególne przypadki szybko zauważyli pewną powtarzalność w działaniu sprawcy. Dzięki wnikliwej pracy operacyjnej oraz szczegółowej analizie zabezpieczonych nagrań z monitoringów, kryminalni byli w stanie powiązać osobę 34-latka z szeregiem przestępstw, które początkowo mogły wydawać się niezwiązanymi ze sobą incydentami.
Skala działalności mężczyzny okazała się zaskakująca nawet dla doświadczonych mundurowych. Złodziej nie ograniczał się do drobnych kradzieży, lecz regularnie wynosił ze sklepów towar o znacznej wartości. Nadkomisarz Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu, wyjaśnia skalę problemu, wskazując na konkretne przedmioty pożądania zatrzymanego.
„Policjanci z Komisariatu Policji w Bogatyni udowodnili 34-latkowi serię kradzieży sklepowych, do których dochodziło od października ubiegłego roku na terenie miasta. Funkcjonariusze, analizując prowadzone postępowania i zabezpieczony materiał dowodowy, powiązali mężczyznę z sześcioma zdarzeniami, w wyniku których straty wyniosły ponad 10 tysięcy złotych. Mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego kradł głównie alkohol, artykuły spożywcze i chemiczne” – relacjonuje nadkom. Agnieszka Goguł.
Zgromadzony materiał dowodowy okazał się na tyle mocny, że podejrzany nie próbował kwestionować swojej winy podczas przesłuchania. Funkcjonariusze przedstawili mu łącznie sześć zarzutów dotyczących kradzieży mienia. Każdy z tych czynów wpisywał się w schemat grabieży mienia o łącznej wartości przekraczającej 10 tysięcy złotych, co znacząco zaostrza sytuację prawną mężczyzny.
„Podjęte w tych sprawach czynności skutkowały przedstawieniem 34-latkowi sześciu zarzutów, do których się przyznał. Teraz może mu grozić do 5 lat pozbawienia wolności” – dodaje oficer prasowy zgorzeleckiej policji.
Obecnie sprawa trafiła do prokuratury, a ostateczny wyrok wyda sąd. Mężczyzna, który przez niemal pół roku czuł się bezkarny w bogatyńskich sklepach, musi teraz liczyć się z realną perspektywą wieloletniego pobytu w zakładzie karnym. Sprawa ta jest również sygnałem dla lokalnych przedsiębiorców, że nowoczesne systemy zabezpieczeń i ścisła współpraca z policją pozwalają na skuteczne eliminowanie seryjnych przestępców z przestrzeni publicznej.