Przestępcy podszywający się pod pracowników instytucji finansowych stają się coraz bardziej wyrafinowani, a ich działania doprowadzają do dramatycznych strat finansowych. Ostatnim przykładem skuteczności tej bezwzględnej metody jest historia 42-letniej mieszkanki powiatu zgorzeleckiego, która padła ofiarą profesjonalnie przygotowanej manipulacji. Kobieta, przekonana, że ratuje swoje oszczędności przed kradzieżą, w rzeczywistości przekazała je wprost w ręce oszustów, tracąc blisko 30 tysięcy złotych.
Zdjęcie przykładowe, fot. archiwum
Cały proceder rozpoczął się od telefonu, który na ekranie aparatu mógł wyglądać na oficjalne połączenie z banku. Sprawca, podający się za pracownika działu bezpieczeństwa, poinformował ofiarę o rzekomej próbie włamania na jej konto i konieczności natychmiastowego zabezpieczenia środków. Działając pod ogromną presją czasu i w stresie wywołanym wizją utraty majątku, kobieta postępowała zgodnie z instrukcjami fałszywego konsultanta. To klasyczny scenariusz, w którym przestępcy wykorzystują emocje, by odebrać ofierze możliwość trzeźwej oceny sytuacji.
Policja podkreśla, że techniki stosowane przez oszustów, takie jak spoofing, pozwalają im na wyświetlanie na telefonie ofiary dowolnego numeru, w tym oficjalnej infolinii bankowej. Nadkomisarz Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu, wskazuje na brutalną skuteczność tych metod i przypomina o fundamentalnych zasadach bezpieczeństwa.
„Prawdziwi pracownicy banków nigdy nie proszą o hasła, kody autoryzacyjne ani o wykonywanie przelewów w celu zabezpieczenia środków” – podkreśla nadkom. Agnieszka Goguł.
Funkcjonariusze ostrzegają, że celem napastników jest przede wszystkim pozbawienie rozmówcy czasu na zastanowienie się lub konsultację z kimkolwiek bliskim. Oszuści posługują się specjalistycznym słownictwem, znają często podstawowe dane swoich ofiar i zachowują się niezwykle profesjonalnie, co usypia czujność nawet osób świadomych zagrożeń w sieci. Każda prośba o zainstalowanie aplikacji do zdalnego pulpitu, wykonanie przelewu na „konto techniczne” czy podanie kodu autoryzacyjnego powinna być natychmiastowym sygnałem alarmowym.
W obliczu tak dużego zagrożenia policja apeluje o zachowanie zimnej krwi w każdej sytuacji, gdy nieznany rozmówca żąda od nas operacji finansowych. Najbezpieczniejszą reakcją jest natychmiastowe rozłączenie się i samodzielne wybranie oficjalnego numeru banku lub osobista wizyta w placówce.
„Zachowaj spokój – presja czasu to sygnał ostrzegawczy. Świadomość mechanizmów działania oszustów to najskuteczniejsza forma ochrony” – dodaje nadkomisarz Goguł, kierując swój apel również do rodzin i opiekunów osób starszych.
Każda próba oszustwa powinna być zgłaszana organom ścigania pod numerem alarmowym 112. Tylko szybka reakcja i wzajemne ostrzeganie się przed nowymi metodami przestępców mogą ograniczyć liczbę kolejnych poszkodowanych, którzy, podobnie jak mieszkanka powiatu zgorzeleckiego, w jednej chwili tracą owoce wieloletniej pracy.