Choć Dolny Śląsk radzi sobie świetnie z wydatkowaniem funduszy na bezpieczeństwo, Urząd Miasta i Gminy w Bogatyni znalazł się w ogonie zestawienia. Z zaplanowanej kwoty niemal miliona złotych na sprzęt do obrony cywilnej, gmina zdołała wykorzystać jedynie 15% - wylicza Radio Wrocław. Dlaczego tak potrzebny program zakończył się fiaskiem i unieważnieniem przetargu?

Fot. archiwum bogatynia.info.pl

W ramach „Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025-2026”, Gmina Bogatynia ogłosiła przetarg na dostawę szerokiego asortymentu sprzętu niezbędnego do realizacji zadań związanych z bezpieczeństwem. Na ten cel przeznaczono kwotę 986 726,55 PLN brutto. Lista potrzeb była długa – zamówienie podzielono na 11 części, a oferty spłynęły od kilkunastu wyspecjalizowanych firm z całego kraju, oferujących m.in. agregaty, namioty czy sprzęt ratowniczy.  

Otwarcie ofert nastąpiło 5 grudnia 2025 roku. Wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze: firmy złożyły swoje propozycje. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza.  

Jak możemy przeczytać w oficjalnym uzasadnieniu unieważnienia, realizacja i rozliczenie zamówienia musiały zostać zakończone do końca 2025 roku, co było warunkiem uzyskania dofinansowania. Zamawiający przyznał jednak, że informacja o przyznaniu dotacji wpłynęła zbyt późno, co drastycznie ograniczyło czas na przeprowadzenie procedur.  

Na tę fatalną decyzję złożyły się dodatkowe przeszkody wymienione w dokumencie. Wśród wymienionych przyczyn jest awaria systemu teleinformatycznego, która uniemożliwiła otwarcie ofert w pierwotnie wyznaczonym terminie.  

Ponado wystąpiły roceduralne opóźnienia: konieczność udzielania odpowiedzi na liczne pytania do Specyfikacji Warunków Zamówienia (SWZ), co skutkowała przesuwaniem terminów.  

Dodatkowo w kilku częściach oferty zostały odrzucone, a w innych nie wpłynęła żadna propozycja.  

Jak informuje Radio Wrocław, sytuacja w Bogatyni mocno kontrastuje z resztą województwa. Podczas gdy inne samorządy na Dolnym Śląsku wykorzystały średnio 85% przyznanych środków (ponad 300 mln zł), Bogatynia wydała zaledwie 15% swojej puli.

Wojciech Dobrołowicz, burmistrz Bogatyni, w wypowiedzi dla radia tłumaczył, że choć postępowanie było w toku, część dostawców odmówiła podpisania umów ze względu na brak asortymentu na rynku. Tymczasem Wojewoda Dolnośląska, Anna Żabska, wskazuje na inny aspekt – gdyby gmina wcześniej zasygnalizowała problemy, niewykorzystane środki mogłyby trafić do innych potrzebujących samorządów, np. do Zgorzelca, który zgłaszał takie zapotrzebowanie.

Ostatecznie, z powodu niemożliwości dotrzymania terminów wymaganych przez program finansowania, Zamawiający został zmuszony do unieważnienia całego postępowania. Pieniądze wróciły do budżetu państwa.  

Dla mieszkańców Bogatyni oznacza to, że na nowoczesny sprzęt do ochrony ludności będą musieli poczekać. Szansą jest nowa pula środków na rok 2026 – dla całego Dolnego Śląska przewidziano w niej aż 381 milionów złotych. Czy tym razem Bogatynia wyciągnie wnioski z tej lekcji i zdąży z procedurami na czas?

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.