Funkcjonariusze zgorzeleckiej drogówki nie mieli spokojnego weekendu. Rutynowe kontrole zakończyły się zatrzymaniem sześciu osób, których stan psychofizyczny uniemożliwiał bezpieczną jazdę. Wśród zatrzymanych dominowała metamfetamina, ale nie zabrakło też niebezpiecznych leków i alkoholu.

Fot. KPP w Zgorzelcu 

Miniony weekend na drogach powiatu zgorzeleckiego stał pod znakiem wzmożonych działań Wydziału Ruchu Drogowego. Efekty są alarmujące: sześciu kierujących zdecydowało się na jazdę pod wpływem substancji psychoaktywnych, ignorując nie tylko przepisy, ale i elementarne zasady bezpieczeństwa.

Statystyki weekendowych zatrzymań są bezlitosne. Aż pięć osób prowadziło pojazdy pod wpływem metamfetaminy. Wyjątkiem był 58-letni kierowca Volkswagena zatrzymany w Bogatyni, u którego badanie testerem wykazało obecność benzodiazepin.

Nadkomisarz Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu, ostrzega przed lekceważeniem wpływu farmaceutyków na organizm:

„Benzodiazepiny to środki działające uspokajająco, mogą powodować senność, spowolnienie reakcji, zaburzenia koncentracji oraz błędną ocenę sytuacji na drodze. Ich przyjmowanie przed jazdą może mieć wpływ na zdolność bezpiecznego prowadzenia pojazdów”.

Policyjne kontrole obnażyły nie tylko problem narkotyków, ale i rażące lekceważenie sądowych wyroków. W gminie Sulików zatrzymano 38-latka w Peugeocie, który mimo aktywnego zakazu prowadzenia pojazdów i cofniętych uprawnień, zdecydował się na jazdę pod wpływem metamfetaminy. Podobny scenariusz powtórzył się w Zawidowie, gdzie 38-letni kierowca Alfy Romeo również złamał sądowy zakaz.

Najmłodszą zatrzymaną była 20-latka kierująca Volvo w Zgorzelcu. W jej przypadku policjanci odnotowali kumulację nieodpowiedzialności – kobieta była nietrzeźwa i jednocześnie znajdowała się pod wpływem metamfetaminy.

Policja podkreśla, że każda z tych osób stanowiła potencjalne, śmiertelne zagrożenie. Od wszystkich zatrzymanych pobrano krew do badań laboratoryjnych, a ich dalszy los leży teraz w rękach sądu. Za prowadzenie pod wpływem środków odurzających grozi do 3 lat więzienia, wysoka grzywna oraz długoletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Nadkom. Agnieszka Goguł przypomina o odpowiedzialności, jaka spoczywa na każdym uczestniku ruchu:

„Narkotyki oraz niektóre leki wpływające na układ nerwowy mają wpływ na nasze zdolności psychosomatyczne, powodują zaburzenia koncentracji, wydłużenie czasu reakcji, czy spowolniony refleks. Wszystko to stwarza śmiertelne zagrożenie na drodze”.

Policjanci apelują do mieszkańców o czujność. Reagowanie w sytuacjach, gdy widzimy osobę zamierzającą wsiąść za kierownicę po używkach, może zapobiec tragedii. Jak podkreślają funkcjonariusze: „Twoja reakcja może uratować czyjeś życie”.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.