Obietnica szybkiego zysku bez ryzyka okazała się kosztowną pułapką dla 49-letniego mieszkańca powiatu zgorzeleckiego. Mężczyzna, skuszony reklamą w mediach społecznościowych, stracił ponad 220 tysięcy złotych. Sprawa ta stanowi kolejne poważne ostrzeżenie przed oszustami, którzy bez skrupułów wykorzystują zaufanie użytkowników sieci.
Fot. KPP w Zgorzelcu
Cała historia rozpoczęła się pod koniec listopada, gdy mężczyzna podczas przeglądania popularnego portalu natknął się na ofertę inwestycyjną. Po kliknięciu w link i podaniu danych kontaktowych, machina manipulacji ruszyła błyskawicznie. Do 49-latka zadzwonił rzekomy doradca, który przekonał go do założenia konta i zainstalowania specjalnej aplikacji. Jak informuje nadkom. Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu, pokrzywdzony za pośrednictwem wskazanego oprogramowania dokonywał kolejnych wpłat zgodnie z instrukcjami. W proces zaangażowani byli kolejni „inwestorzy”, którzy telefonicznie zachęcali go do lokowania środków w waluty, paliwa oraz złoto.
Skala oszustwa wyszła na jaw dopiero w momencie próby odzyskania pieniędzy. Okazało się wówczas, że wypłata zgromadzonych środków jest niemożliwa. Bilans strat jest porażający, ponieważ przekazane kwoty pochodziły nie tylko z wieloletnich oszczędności mężczyzny, ale również z zaciągniętych przez niego pożyczek. Policja podkreśla, że scenariusz ten jest typowy dla nowoczesnych metod wyłudzeń, gdzie przestępcy budują iluzję profesjonalizmu i bezpieczeństwa.
Służby mundurowe apelują o zachowanie najwyższej czujności i przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w sieci. Nadkomisarz Agnieszka Goguł w oficjalnym komunikacie wyraźnie zaznacza, że kluczem do ochrony majątku jest ograniczone zaufanie wobec nieznajomych ekspertów. „Nie ufaj doradcom, którzy dzwonią z nieznanych numerów i nakłaniają do szybkich decyzji” – ostrzega policjantka. Dodaje również, że czerwona lampka powinna zapalić się w momencie prośby o instalację jakiegokolwiek oprogramowania. „Nie instaluj żadnych aplikacji ani programów do zdalnego pulpitu” – czytamy w policyjnym apelu.
Funkcjonariusze zwracają uwagę, że profesjonalne instytucje finansowe działają według ściśle określonych standardów, które wykluczają metody stosowane przez oszustów. Nadkom. Agnieszka Goguł podkreśla istotną różnicę w modelu komunikacji: „Pamiętaj, profesjonalne firmy inwestycyjne nie wysyłają niespodziewanych ofert za pośrednictwem komunikatorów, nie proszą o wpłaty na prywatne rachunki, ani o szybkie podejmowanie decyzji”. W przypadku jakichkolwiek podejrzeń policja radzi, aby natychmiast przerwać kontakt, zweryfikować firmę w oficjalnych rejestrach lub skonsultować się z bliskimi oraz organami ścigania.