Na terenie powiatu zgorzeleckiego, w tym w rejonie Bogatyni, może pojawić się przemysł zbrojeniowy. Taki pomysł na transformację regionu po zamknięciu kopalni i elektrowni Turów przedstawili lokalni samorządowcy. O sprawie poinformowało Radio Wrocław w materiale z 2 października.
Fot. archiwum
Jednym z rozwiązań, które ma złagodzić skutki przyszłej transformacji energetycznej kompleksu Turów, ma być rozwój przemysłu zbrojeniowego i rozszerzenie Dolnośląskiej Grupy Zbrojeniowej na tereny powiatu zgorzeleckiego.
Jak podkreślają lokalni przedstawiciele, region dysponuje już gotową infrastrukturą – halami, terenami i wykwalifikowaną kadrą.
– Musimy wyposażać nasze jednostki w najnowocześniejszy, w najlepszy sprzęt i musimy korzystać z podmiotów, które są do tego gotowe. PGE jak najbardziej jest do tego gotowe. Są hale, są tereny, są miejsca, przede wszystkim są ludzie. Mamy bardzo mądrych inżynierów, ludzi, którzy mogą pracować i rozwijać nasz przemysł zbrojeniowy – mówił w Radiu Wrocław Wojciech Kasprzyk, członek rady nadzorczej spółki Jelcz.
Burmistrz Zgorzelca Rafał Gronicz zwraca uwagę na strategiczne położenie regionu.
– Dla nas część środków uderzeniowych nie doleci. Szczególnie chodzi o Iskandery, które są w tej chwili trudne do zestrzelania. A to powoduje, że ten przemysł może być bezpieczniejszy niż w centralnej bądź wschodniej Polsce – podkreślał w radiowej audycji.
Z kolei zastępca wójta gminy wiejskiej Zgorzelec Paweł Tomczyk wskazał konkretne lokalizacje, w tym tereny w kierunku Bogatyni:
– Mamy grunt, który jest Polskiego Holdingu Nieruchomości przy autostradzie A4 z dostępem do bocznic kolejowych. Ten teren idealnie by się w to wpisywał, jak również w stronę Bogatyni. Przecież jest kompleks PGE, który ma swoje hale, ma swoje grunty.
Tomczyk zwrócił też uwagę na to, co dzieje się po drugiej stronie granicy. W Niemczech Alstom został wykupiony przez spółkę KNDS i produkuje już części do czołgów Leopard 2 oraz wozów opancerzonych Puma.
W wypowiedziach samorządowców pojawia się wyraźne wskazanie na tereny „w stronę Bogatyni” oraz na kompleks PGE. To właśnie hale i grunty należące do PGE oraz istniejąca infrastruktura przemysłowa są wymieniane jako gotowe zaplecze pod ewentualne inwestycje zbrojeniowe.
Pomysł wpisuje się w szerszą dyskusję o przyszłości regionu po wygaszeniu wydobycia węgla brunatnego. Samorządowcy porównują sytuację do Saksonii, gdzie na transformację regionów pogórniczych przeznaczono aż 40 miliardów euro. Po polskiej stronie – jak zauważa Radio Wrocław – konkretnych, tak dużych środków na razie brakuje.
Temat był szerzej omawiany w audycji „Różne Punkty Słyszenia” w Radiu Wrocław w piątek 2 października. Na razie jest to propozycja lokalnych samorządowców, a nie oficjalna decyzja rządu czy Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Pokazuje jednak, że wśród możliwych ścieżek transformacji Turowa poważnie rozważany jest przemysł obronny.
Dla mieszkańców Bogatyni i całego powiatu zgorzeleckiego oznacza to potencjalną szansę na nowe miejsca pracy o charakterze technicznym i inżynieryjnym – właśnie w oparciu o istniejącą infrastrukturę PGE i tereny przemysłowe.
Źródło: Radio Wrocław, materiał „Różne Punkty Słyszenia: Broń zamiast węgla? Taki pomysł mają samorządowcy z Turowa” (Jakub Thauer, 2 października 2026) oraz audycja radiowa z tego samego dnia.