Podczas jutrzejszej sesji Rady Powiatu Zgorzeleckiego pod głosowanie poddany zostanie apel do władz państwowych o zniesienie limitu kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. To ważny głos w obronie samorządności, który wytyka legislacyjne paradoksy. Co ważne ograniczenia te nie dotyczą ani radnych, ani starostów.

Zdjęcie ilustracyjne, fot. grafika komputerowa 

Wprowadzona w 2018 roku zasada dwukadencyjności sprawi, że w 2029 roku z mapy samorządowej Polski może zniknąć ogromna rzesza doświadczonych włodarzy. Zdaniem radnych powiatu zgorzeleckiego, to "zegarowa bomba", która uderza w stabilność lokalnych wspólnot pod pretekstem modernizacji systemu wyborczego.

Warto podkreślić, że obowiązujące przepisy są wybiórcze. Dwukadencyjność dotyczy wyłącznie organów wykonawczych gmin – czyli wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Limit ten nie obejmuje radnych (zarówno gminnych, jak i powiatowych), a co ciekawe – nie dotyczy również starostów, którzy są wybierani przez radę, a nie w głosowaniu powszechnym.

Obecnie włodarze wybrani w 2024 roku, którzy sprawowali już funkcję w poprzedniej kadencji, w 2029 roku zostaną ustawowo zablokowani przed startem w wyborach. Choć intencją ustawodawcy było zapobieganie "patologicznym powiązaniom" i odświeżenie lokalnych elit, krytycy wskazują, że odbywa się to kosztem profesjonalizmu i woli wyborców.

Autorzy projektu apelu argumentują, że obecne prawo narusza fundamentalne zasady zapisane w Konstytucji RP. Zwracają uwagę, że zgodnie z art. 15 i 16 ustawy zasadniczej, o tym, kto reprezentuje lokalną społeczność, powinni decydować sami mieszkańcy.

– Decyzja o wyborze włodarza powinna należeć wyłącznie do mieszkańców, którzy co pięć lat dokonują weryfikacji swoich przedstawicieli w demokratycznych wyborach – czytamy w projekcie apelu.

Radni podkreślają, że automatyczne wykluczenie sprawnego menedżera lokalnego z walki o reelekcję ogranicza zarówno czynne, jak i bierne prawo wyborcze obywateli, odbierając im swobodę decydowania o własnej wspólnocie.

Zarządzanie gminą to proces długofalowy. Budowa skomplikowanej infrastruktury czy realizacja wieloletnich strategii rozwoju wymagają kontynuacji, której dwukadencyjność może zagrozić.

Główne obawy Rady Powiatu to m.in. ryzyko wstrzymania kluczowych projektów inwestycyjnych w 2029 roku. Radni martwią się również o wymuszone odejścia osób o unikalnym doświadczeniu w zarządzaniu administracją.

Powiat Zgorzelecki chce włączyć się w ogólnopolską dyskusję o przyszłości samorządu. Radni apelują do parlamentarzystów o merytoryczne podejście do tematu i poparcie rozwiązań, które wzmacniają, a nie ograniczają lokalną demokrację. W Sejmie trwają już pierwsze prace nad potencjalnym zniesieniem tych limitów, a głos ze Zgorzelca ma być istotnym argumentem w tej debacie.

Czy argumenty o "odpowiedzialności i doświadczeniu" przekonają ustawodawców? Wynik jutrzejszego głosowania w Radzie Powiatu pokaże, czy lokalni radni są zdeterminowani, by walczyć o zmianę przepisów, które już za kilka lat radykalnie zmienią oblicze polskich miast i gmin.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.