Najnowsze pomiary hałasu pochodzącego z kopalni węgla brunatnego Turów po raz kolejny nie przekroczyły czeskich limitów higienicznych. Piąte w tym roku badanie, przeprowadzone w pierwszej połowie października, potwierdziło znaczne zmniejszenie obciążenia hałasem, co odnotowano już we wrześniu.

Fot. archiwum 

Rzecznik Kraju Libereckiego, Filip Trdla, poinformował w czwartek o wynikach monitoringu. To już drugie z rzędu pomiary, w których kopalnia Turów spełnia surowe normy hałasu na czeskiej stronie granicy. W przeszłości niemal wszystkie pomiary wykazywały pewne przekroczenia nocnego limitu higienicznego wynoszącego 40 decybeli (dB), zalecanego przez Światową Organizację Zdrowia.

„Wyniki piątego w tym roku pomiaru potwierdziły, że w dotkniętych gminach nie dochodzi do przekroczenia ustalonych limitów hałasu w nocy. Cieszę się, że monitoring jest kontynuowany. Jest dla nas kluczowy, ponieważ pozwala długoterminowo i transparentnie śledzić wpływ wydobycia w Turowie na jakość życia mieszkańców po czeskiej stronie granicy” – skomentował wyniki wicestarosta ds. środowiska, Jiří Klápště.

Hałas po czeskiej stronie granicy mierzyło akredytowane laboratorium Instytutu Zdrowia z Ostrawy w gminach Uhelná i Oldřichov na Hranicích, położonych najbliżej polskiej kopalni. Pomiary odbywały się od 6. do 13. października, zawsze w godzinach nocnych od 22:00 do 6:00 następnego dnia.

Równolegle, strona polska prowadziła własne pomiary w punkcie technicznym w Polsce, co ma ułatwić identyfikację hałasu generowanego przez urządzenia wydobywcze kopalni Turów i odróżnienie go od innych źródeł.

Z najnowszych wyników, podanych bez uwzględnienia niepewności pomiaru (1,8 dB), wynika, że średnia wartość ciśnienia akustycznego nie przekroczyła wartości granicznej 40 dB (Uhelná: 35,9 dB; Oldřichov na Hranicích: 33,5 dB).

W porównaniu do poprzedniego, wrześniowego pomiaru, hałas w Uhelnej był nieco wyższy (we wrześniu 34,2 dB), natomiast w Oldřichovie na Hranicích zanotowano dalszy spadek (we wrześniu 35 dB).

Spadek poziomu hałasu jest najprawdopodobniej efektem wdrożenia środków, które Polacy obiecali w lipcu w ramach dwustronnej umowy. Mieszkańców czeskich gmin ma przed hałasem i pyłem chronić wał ziemny obsadzony zielenią. Przed odpływem wody podziemnej z terytorium Czech chroni podziemna bariera. Czechy nadal domagają się jednak od Polski kolejnych działań, które skutecznie zapobiegną odpływaniu wód gruntowych.

Monitoring wpływu wydobycia na terytorium Czech jest częścią umowy dotyczącej rozwiązania problemu wpływu kopalni, którą premierzy Czech i Polski podpisali w lutym 2022 roku. W ramach rekompensaty Polska wypłaciła Czechom 45 milionów euro (ok. 1,1 miliarda CZK), z czego 35 milionów euro (849 mln CZK) zasiliło „Fundusz Turów” Kraju Libereckiego.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.