"Braki kadrowe, rosnące zadłużenie oraz koszty wynagrodzeń personelu - to problemy, z którymi mierzy się szpital w Bogatyni. Sytuacja jest dramatyczna i pojawiła się groźba likwidacji placówki" - poinformowało Polskie Radio Wrocław.
Fot. archiwum bogatynia.info.pl
Telewizja Wrocław informowała o konsolidacji, Radio Wrocław idzie o krok dalej i ostrzega przed likwidacją placówki. Audycja porusza dramatyczną sytuację finansową opieki zdrowotnej w Bogatyni i jej eskalację. Jeszcze wczoraj Telewizja Wrocław informowała o możliwej konsolidacji placówki jako ratunku przed upadłością, lecz dzisiaj Radio Wrocław podało informację, która budzi ogromny niepokój wśród mieszkańców – realne jest widmo likwidacji szpitala.
Według informacji radiowych problemy bogatyńskiej lecznicy są poważne i nawarstwiają się. Mowa o brakach kadrowych, rosnącym zadłużeniu, które przekroczyło już 20 milionów złotych, oraz wysokich kosztach wynagrodzeń personelu.
Dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Bogatyni, Paweł Juszyński, nie ukrywa trudności:
"Sytuacja jest bardzo trudna. Jeżeli samorząd bogatyński nie podjąłby decyzji o pokrywaniu straty, szpital nie miałby możliwości funkcjonowania."
Burmistrz Bogatyni, Wojciech Dobrołowicz, przyznaje, że gmina corocznie dokłada do funkcjonowania placówki około 10 milionów złotych, jednak:
"To jest kropla w morzu potrzeb. Tyle ile możemy – wkładamy. Naszym celem jest utrzymanie tego szpitala i szukamy rozwiązań."
Szpital w Bogatyni, zatrudniający 230 osób, z 100 łóżkami na 5 oddziałach, rocznie przyjmuje ponad 3 tysiące pacjentów. Z uwagi na katastrofalną sytuację finansową, samorząd nie jest w stanie samodzielnie utrzymać placówki.
Wśród możliwych rozwiązań, które mają uratować szpital, najczęściej wymieniane jest połączenie ze Zgorzeleckim Powiatowym Szpitalem Wielospecjalistycznym.
Zofia Barczyk, dyrektor szpitala w Zgorzelcu, postrzega to jako najlepszy krok:
"Konsolidacja to dla mnie jest najlepsze, najrozsądniejsze, najracjonalniejsze rozwiązanie i myślę, że czas najwyższy, żeby skorzystać z tego i stworzyć dobrą opiekę."
Mimo iż trwają konsultacje w sprawie fuzji, mieszkańcy Bogatyni stanowczo sprzeciwiają się wizji zamknięcia szpitala. Podkreślają oni kluczowe znaczenie lokalnej opieki medycznej, zwłaszcza w kontekście odległości do sąsiednich placówek, np. do Zgorzelca.
"Bardzo potrzebny w Bogatyni, bo zanim dojedziemy do Zgorzelca, to możemy już nie zdążyć."
"Ja sobie nie wyobrażam jechać z Sieniawki do Zgorzelca, to jest ponad 30 kilometrów."
Ostateczna decyzja w sprawie przyszłości bogatyńskiego szpitala spocznie na barkach radnych. Sytuacja jest tym bardziej skomplikowana, że od dłuższego czasu mówi się także o szerszym połączeniu szpitali w Zgorzelcu i Bolesławcu, co mogłoby utworzyć trzeci co do wielkości szpital na Dolnym Śląsku. Pytanie, czy w ten alians włączona zostanie Bogatynia, pozostaje otwarte.