Centralne Biuro Śledcze Policji (CBŚP) skierowało oficjalne skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz do Rady Etyki Mediów, stanowczo sprzeciwiając się tezom zawartym w reportażu Grzegorza Głuszaka pt. „Korupcja wyborcza i przerwana operacja CBŚP”. Według Biura, materiał ten narusza „podstawowe zasady etyki dziennikarskiej: prawdy, obiektywizmu oraz uczciwości”, a jego treść jest „nieprawdziwa i nieetyczna”.
W opublikowanym oświadczeniu CBŚP podkreśla, że reportaż zawiera nieprawdziwe informacje uderzające w dobre imię Biura, sugerując rzekome naciski polityczne na przesunięcie terminu czynności operacyjnych w 2018 roku, dotyczących sprawy korupcji wyborczej.
„Autor materiału nie przedstawił jednak żadnych dowodów potwierdzających te tezy. W materiale brakuje jakichkolwiek wiarygodnych źródeł oraz dowodów wskazujących na ingerencję w decyzje Biura” – stwierdza CBŚP.
Biuro kategorycznie odniosło się do zarzutów, wskazując, że wszystkie czynności realizowane w 2018 roku w sprawie korupcji wyborczej zostały przeprowadzone „zgodnie z przyjętą taktyką działania, w porozumieniu z właściwą prokuraturą i z zachowaniem obowiązujących procedur”.
Kluczowym elementem stanowiska CBŚP jest zarzut celowej manipulacji chronologią i łączenia dwóch odrębnych wątków w celu „uwiarygodnienia swojego reportażu”.
„Łączenie tej sprawy [zagubienie materiałów niejawnych w 2023 r.] z wydarzeniami z 2018 roku jest oparte wyłącznie na insynuacjach osób, wobec których toczą się obecnie postępowania karne” – cytuje Biuro, stanowczo rozdzielając śledztwo w sprawie korupcji wyborczej z 2018 roku od sprawy zagubienia dokumentów niejawnych z 2023 roku.
CBŚP uważa, że próby przedstawienia w reportażu tych dwóch niezależnych wątków jako powiązanych, są „nieuprawnioną manipulacją, której celem wydaje się być atak na osoby pełniące wówczas funkcje kierownicze w CBŚP”.
„Zarzut działania na polityczne zlecenie jest jednym z najpoważniejszych, jakie można postawić funkcjonariuszom Policji, ale jeśli nie ma pokrycia w rzeczywistości, jest wyrazem skrajnego braku rzetelności” – podkreśla Biuro, dodając, że materiał redaktora „godzi w dobre imię jednostki oraz w zaufanie społeczne do Policji”.
Centralne Biuro Śledcze Policji stanowczo przypomniało, że jest jednostką „apolityczną, profesjonalną i niezależną”, z powodzeniem zwalczającą przestępczość zorganizowaną od ponad 25 lat. Funkcjonariusze Biura „każdego dnia z narażeniem życia realizują zadania służące bezpieczeństwu obywateli”.
W podsumowaniu, CBŚP apeluje o rzetelność dziennikarską, stwierdzając, że „przez niezgodne z prawdą materiały, komentarze czy przypuszczenia naruszane jest dobre imię CBŚP i krzywdzeni są ludzie, którzy na co dzień z pasją wykonują niebezpieczne zadania”. Biuro kategorycznie stwierdza, że teza i tytuł reportażu są „nieprawdziwe i wprowadzają w błąd odbiorcę, co jest rażąco sprzeczne z przepisami art. 10 i 12 ustawy Prawo prasowe”.
Na podstawie: CBŚP