W piątek rano w miejscowości Hejnice, dwa zastępy straży pożarnej pospieszyły na pomoc kobiecie i jej psu, którzy wpadli do koryta rzeki Witka (Směda). Zdarzenie miało miejsce krótko przed godziną 8:30, kiedy to na numer alarmowy 112 wpłynęło zgłoszenie o kobiecie uwięzionej na głębokości około czterech metrów.

Fot. liberecka straż pożarna 

Jak wyjaśniła rzeczniczka straży pożarnej, Jaroslava Benešová, kobieta próbowała ratować swojego psa, który wpadł do rzeki podczas porannego spaceru. Zejście w dół okazało się jednak pułapką – strome, piaszczyste i kamieniste zbocze uniemożliwiło jej powrót w bezpieczne miejsce.

Profesjonalni strażacy dotarli na miejsce zdarzenia w ciągu zaledwie sześciu minut. Po przeprowadzeniu oględzin ustalili, że kobieta stała na skraju koryta rzeki, nad wodą, a obok niej znajdował się jej pies. Obu poszkodowanym udzielono natychmiastowej pomocy.

Poranek w Hejnicach mógł zakończyć się tragicznie, gdyby nie szybka interwencja straży pożarnej. To zdarzenie kolejny raz pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja służb ratunkowych i ich profesjonalizm w obliczu zagrożenia.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.