ŚWIĘTOCHŁOWICE / ŻYTAWA – Przed nami jedno z najbardziej inspirujących wydarzeń sportowo-charytatywnych tego roku. Łukasz Wiliński, człowiek, który udowadnia, że ograniczenia fizyczne istnieją tylko w głowie, ogłasza start swojej najnowszej wyprawy pod szyldem „Trajka on the Velo Baltica”. Cel jest szczytny: wsparcie podopiecznych Fundacji „Kocia Brygada” ze Świętochłowic.
Łukasz Wiliński nie jest typowym kolarzem. Jego walka z dystansem ma znacznie głębszy wymiar. Jak sam o sobie mówi: „Jestem osobą niepełnosprawną, która na poziomym rowerze bez wspomagania realizuje różne wyzwania. Już 1 maja br. w Żytawie o godz. 14:00 rusza PROLOG do polskiego etapu wielkiej wyprawy 'Trajka on the Velo Baltica', podczas której będę zbierać na Fundację 'Kocia Brygada' ze Świętochłowic”.
To właśnie brak silnika elektrycznego i poleganie wyłącznie na sile własnych mięśni sprawia, że planowana trasa budzi tak wielki podziw. „Trajka”, czyli trójkołowy rower poziomy, stanie się domem Łukasza na wiele dni zmagań z wiatrem i kilometrami. Szczegóły techniczne wyprawy oraz postępy kolarza można śledzić na oficjalnej stronie projektu: https://trajkaonthetrip.pl/trajkaonthevelobaltica.
Zanim rozpocznie się główna pętla wokół Bałtyku, Łukasz zmierzy się z trasą D12, łączącą Żytawę ze Świnoujściem. To niezwykle ważny etap przygotowawczy, który sam kolarz określa mianem „mocnego prologu”. Podkreśla on, że ponieważ sama wyprawa to kolosalne przedsięwzięcie, zasługuje ona na równie mocny wstęp.
Niezwykle ambitny plan wymaga jednak nie tylko silnych nóg, ale i wsparcia logistycznego. Łukasz zwraca się z bezpośrednim apelem do wszystkich ludzi dobrej woli: „Czy moglibyście mi pomóc w organizacji startu?”. Każda pomoc – od nagłośnienia akcji po wsparcie na trasie – jest dla niego niezwykle cenna.
Fundacja ze Świętochłowic, dla której Łukasz wykręca kolejne kilometry, to grupa pasjonatów ratujących bezdomne koty. Środki zbierane podczas wyprawy pozwolą na opłacenie kosztownych operacji, szczepień oraz zapewnienie bezpiecznego schronienia dla zwierząt, które często nie mają innej nadziei.
Organizatorzy zapraszają wszystkich na oficjalny start wielkiej wyprawy dookoła Bałtyku. Łukasz Wiliński swoją postawą rzuca wyzwanie nie tylko trasie, ale i stereotypom dotyczącym niepełnosprawności. Jak sam podsumowuje: „Niezwykle ambitny plan zasługuje na niesamowity start!” – a ten start zależy również od nas.