Kluby sportowe w Bogatyni od lat borykają się z tym samym problemem: sezon rusza w styczniu, a realne wsparcie finansowe z gminy trafia na ich konta dopiero w kwietniu lub maju. Grupa radnych mówi „dość” biurokratycznej zwłoce i proponuje konkretne zmiany w prawie lokalnym.

Fot. archiwum 

Sytuacja jest dobrze znana każdemu działaczowi sportowemu w naszej gminie. Choć praca z młodzieżą trwa nieprzerwanie, system przyznawania dotacji sprawia, że przez pierwsze miesiące roku kluby muszą „kredytować” swoją działalność lub drastycznie ją ograniczać. Obecnie konkursy ogłaszane są dopiero na początku roku budżetowego, co w połączeniu z 60-dniowym terminem rozpatrywania ofert, zamraża wypłaty niemal do Wielkanocy.

9 marca 2026 roku Komisja Zdrowia, Spraw Społecznych, Edukacji, Kultury i Sportu skierowała do Burmistrza Miasta i Gminy Bogatynia wniosek o zmianę uchwały z 2011 roku. Autorzy propozycji chcą, aby:

Konkursy były ogłaszane nie później niż do 30 listopada roku poprzedniego. Termin składania wniosków mijał 31 grudnia. Czas na rozpatrzenie ofert został skrócony z 60 do maksymalnie 30 dni.

„Wprowadzenie wcześniejszych terminów umożliwi przeprowadzenie całej procedury jeszcze przed rozpoczęciem roku budżetowego, dzięki czemu kluby będą mogły wcześniej uzyskać wsparcie” – czytamy w uzasadnieniu wniosku. Podobne rozwiązania z powodzeniem funkcjonują w wielu innych samorządach w Polsce.

Mimo że propozycja wydaje się wyjściem naprzeciw potrzebom sportowców, wniosek nie zyskał jednomyślnego poparcia. Podczas posiedzenia komisji „za” głosowało 5 z 9 radnych. Budzi to pewne zdumienie, biorąc pod uwagę, że stawką jest stabilność finansowa organizacji pracujących z bogatyńską młodzieżą.

Niezależnie od starań o zmianę przepisów na przyszłość, tegoroczna procedura jest w toku. Zarządzeniem nr 74/2026 z dnia 13 marca 2026 r., Burmistrz Wojciech Dobrołowicz powołał komisję konkursową do zaopiniowania ofert na rok 2026. W jej skład weszli:   Sebastian Klimczak (Przewodniczący, Rada Sportu),  Aleksandra Ratajczak (Wiceprzewodnicząca), Łukasz Roszkowski, Mariusz Arendarczyk oraz Przemysław Kiślak (przedstawiciele Rady Miejskiej).  

Choć radni Arendarczyk i Kiślak zasiądą w komisji, podkreślają, że nie mają bezpośredniego wpływu na to, jak szybko uda się zebrać cały skład i sfinalizować opinie dla Burmistrza.

Dla wielu klubów to kolejna lekcja cierpliwości. Pozostaje mieć nadzieję, że zapoczątkowana inicjatywa uchwałodawcza sprawi, iż marzec 2026 roku będzie ostatnim miesiącem, w którym sportowcy zamiast na treningach, muszą skupiać się na wypatrywaniu przelewów z budżetu gminy.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.