"Franz Kafka” – długo oczekiwana, międzynarodowa produkcja w reżyserii wielokrotnie nagradzanej Agnieszki Holland („Zielona granica”, „W ciemności”) – to nie tylko portret literackiej ikony XX wieku, która nieprzerwanie inspiruje artystów i fascynuje kolejne pokolenia. To opowieść o wrażliwym człowieku, którego lęki i dylematy mocno rezonują z dzisiejszym młodym pokoleniem. Reżyserka podąża śladami swojego bohatera, budując z najważniejszych momentów jego życia niezwykłą mozaikę.
Idan Weiss jako Franz, fot. Marlene Film Production/ mat. pras. Kino Świat
Franz Kafka – młody człowiek uwięziony w koszmarze biurokratycznej codzienności, przypominającej dzisiejszą rzeczywistość pracowników wielkich korporacji. Wegetarianin z wyboru – zanim stało się to powszechne. Syn despotycznego ojca uwikłany w kruche relacje z kobietami. Pogrążony w egzystencjalnym kryzysie na długo przed tym, kiedy samotność stała się efektem ubocznym mediów społecznościowych. Niezrozumiany, pełen lęków, uciekał w świat ironii, absurdu i wyobraźni, tworząc dzieła, które uczyniły go jednym z najwybitniejszych pisarzy XX wieku.
Film Holland, który w październiku trafi do polskich kin, został ogłoszony polskim kandydatem do Oscara w kategorii „Najlepszy film międzynarodowy”. To już kolejny raz, gdy twórczość jednej z najbardziej cenionych reżyserek europejskiego kina ma szansę powalczyć o najważniejszą filmową nagrodę świata.
Frýdlant – Kafka tuż za miedzą
Choć główne zdjęcia do filmu powstawały w Pradze, Terezinie i Berlinie, w tle pojawia się także wątek ważny dla mieszkańców pogranicza. Franz Kafka odwiedzał bowiem Frýdlant – miasto położone zaledwie kilkanaście kilometrów od Bogatyni. Pisarz bywał tam w związku z pracą w towarzystwie ubezpieczeniowym, a według lokalnej tradycji to właśnie monumentalny zamek we Frýdlancie mógł być jedną z inspiracji dla jego najsłynniejszej powieści „Zamek”.
Do dziś w Frýdlancie odbywa się festiwal literacki „Frýdlantsko Franze Kafky”, przypominający związki autora z tym regionem. To przykład, jak lokalna historia splata się z wielką literaturą – a teraz także z kinem, dzięki filmowi Agnieszki Holland.