Choć statystyki policyjne od lat ostrzegają przed wsiadaniem na dwa kółka po spożyciu alkoholu, ubiegłotygodniowe kontrole drogowe na czesko-polskim pograniczu zszokowały nawet doświadczonych funkcjonariuszy. Podczas specjalnej akcji wymierzonej w nietrzeźwych kierujących, niemal co drugi skontrolowany cyklista znajdował się pod wpływem substancji odurzających. Sprawę dodatkowo zaostrza fakt, że miniony weekend przyniósł w regionie serię tragicznych wypadków, które pokazują, jak dramatyczne w skutkach bywa lekceważenie podstawowych zasad bezpieczeństwa.

Fot. archiwum bogatynia.info.pl

W niedzielę policjanci z Kraju Libereckiego przeprowadzili zmasowane kontrole na lokalnych ścieżkach rowerowych, trasach turystycznych oraz w mniejszych miejscowościach. Służby mundurowe skupiły się na ochronie tak zwanych niechronionych uczestników ruchu drogowego, jednak końcowy bilans okazał się zatrważający. Na szesnastu poddanych kontroli rowerzystów aż siedmiu było pod wpływem alkoholu, a dwie kolejne osoby jechały po zażyciu narkotyków. Oznacza to, że ponad połowa skontrolowanych wsiadła na rower w stanie zagrażającym życiu swojemu i innych. Policjanci drogówki podkreślają, że wciąż spotykają się z rażącym bagatelizowaniem ryzyka, a celem prowadzonych działań nie jest bezduszne wystawianie mandatów, lecz przede wszystkim zapobieganie tragediom. Podczas akcji mundurowi sprawdzali nie tylko trzeźwość, ale także stan techniczny jednośladów, obowiązkowe wyposażenie oraz używanie kasków ochronnych. Ośmiu rowerzystów ukarano mandatami na miejscu, a sprawy amatorów jazdy pod wpływem promili zostały przekazane do urzędów administracyjnych.

Warto zauważyć, że malownicze ścieżki rowerowe Kraju Libereckiego są niezwykle popularne wśród rowerzystów z pobliskiej Bogatyni i całego worka turoszowskiego, którzy masowo przekraczają granicę, by korzystać z doskonale przygotowanej czeskiej infrastruktury. Polscy turyści muszą jednak pamiętać, że czeskie prawo podchodzi do kwestii trzeźwości na rowerze niezwykle rygorystycznie. O tym, jak kruche jest życie cyklisty w starciu z fizyką, boleśnie przekonano się zresztą niesprawna dobę před opisywaną akcją. W sobotnie popołudnie w miejscowości Osečná doszło do dramatycznego wypadku, gdzie rowerzysta zjeżdżający bez kasku ochronnego runął na ziemię i mimo natychmiastowej reanimacji zmarł na miejscu z powodu rozległych urazów głowy. W tym samym czasie w regionie odnotowano dwa inne groźne wypadki z udziałem cyklistów oraz jedno zderzenie, w którym ucierpiał użytkownik hulajnogi elektrycznej.

W związku z tymi wydarzeniami policja apeluje o absolutną trzeźwość, przypominając, że nawet minimalna dawka alkoholu drastycznie opóźnia czas reakcji, zaburza równowagę i zniekształca ocenę odległości. Równie kluczowe jest regularne sprawdzanie stanu technicznego roweru, dbanie o odpowiednią widoczność poprzez oświetlenie i odblaski oraz noszenie kasku, który w wielu sytuacjach ratuje ludzkie życie. Sezon letni dopiero się rozpoczyna, dlatego czescy funkcjonariusze zapowiadają, że podobne, rygorystyczne kontrole będą regularnie powtarzane przez najbliższe miesiące na trasach całego przygranicznego województwa.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.