Końcówka maja przyniosła gorącą dyskusję wokół nowo wybudowanej ścieżki rowerowej w Bogatyni na trasie do Zatonia. Podczas ostatniej Sesji Rady Miejskiej, która odbyła się 25 maja, radni wyrazili głębokie zaniepokojenie stanem technicznym inwestycji oraz terminami jej oficjalnego odbioru. Samorządowcy apelują do władz miasta o bezwzględne wyegzekwowanie poprawek od wykonawcy, zanim gmina podpisze ostateczne dokumenty finansowane z wielomilionowego kontraktu.

Inwestycja za 9 milionów złotych, fot. bogatynia.info.pl

Budowa drogi rowerowej łączącej Bogatynię z Zatoniem to jedno z największych zadań infrastrukturalnych w regionie w ostatnich latach. Umowa z wykonawcą, firmą ABM Zgorzelec I sp. z o.o., sp.k., została podpisana 4 września 2023 roku w systemie „zaprojektuj i wybuduj”. Wartość całego kontraktu opiewa na blisko 9 milionów złotych, z czego aż 4 275 000,00 zł stanowi dofinansowanie, które Gmina Bogatynia pozyskała ze środków Rządowego Funduszu Polski Ład – Program Inwestycji Strategicznych.

W ramach tej kwoty wykonawca został zobowiązany do zaprojektowania i wybudowania trasy o długości około 3,6 km na odcinku od skrzyżowania z Aleją Solidarności do ul. Młodych Energetyków. Kontrakt obejmował również budowę dwóch kładek rowerowych, Miejsca Obsługi Rowerzystów (MOR), przebudowę przepustów oraz montaż oświetlenia i bezpiecznych przejazdów. Umowny czas na realizację całości zadania wyznaczono na 690 dni kalendarzowych, a pierwsze poważne prace ziemne ruszyły na początku 2025 roku.

Mimo że termin kontraktowy zbliża się ku końcowi, finał prac wzbudza spore kontrowersje. Temat na sam koniec majowych obrad wywołał radny Grzegorz Krawczyk, który otwarcie zapytał burmistrza, czy deklarowany koniec maja jest ostatecznym terminem odbioru technicznego nowej trasy.

W odpowiedzi burmistrz Bogatyni powołał się na najświeższe ustalenia z Naczelnikiem Wydziału Inwestycji i Zamówień Publicznych. Jak wyjaśnił szef magistratu, koniec maja to czas, w którym wykonawca ma obowiązek zakończyć wszystkie prace naprawcze i usunąć usterki oficjalnie zgłoszone przez gminnych urzędników. Burmistrz zastrzegł jednak, że sam termin wykonania poprawek nie jest tożsamy z formalnym odebraniem obiektu. Przestrzegł, że procedury urzędowe mogą się przeciągnąć i nie jest w stanie zagwarantować, czy ostateczny podpis pod protokołem odbioru nie zostanie złożony dopiero w pierwszych dniach czerwca.

Tłumaczenia te nie uspokoiły jednak radnych, którzy obawiają się o jakość wykonania wartej miliony infrastruktury. W trybie ad vocem ponownie zabrał głos radny Krawczyk, przypominając, że problem był już szczegółowo omawiany na wcześniejszych posiedzeniach komisji. Samorządowiec alarmował, że na nowej trasie wciąż znajduje się co najmniej kilka wadliwych miejsc, które wymagają natychmiastowej ingerencji, a w niektórych przypadkach nawet całkowitej przebudowy.

Radny sformułował również jasne ostrzeżenie pod adresem władz wykonawczych gminy. Podkreślił, że w momencie, gdy ścieżka zostanie formalnie odebrana, miasto straci prawną możliwość twardego egzekwowania należytego wykonania warunków wartego 9 milionów złotych kontraktu. Jeśli urzędnicy pośpieszą się z podpisami, na jakiekolwiek poprawki ze strony zgorzeleckiego wykonawcy „będzie już za późno” – skwitował radny Krawczyk.

Wszystko wskazuje na to, że najbliższe dni będą kluczowe dla losów bogatyńskiej inwestycji. Mieszkańcy oraz radni z uwagą patrzą teraz urzędnikom na ręce, oczekując, że publiczne pieniądze zostały wydane należycie, a nowa ścieżka będzie nie tylko gotowa na czas, ale przede wszystkim bezpieczna i pozbawiona wad konstrukcyjnych.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.