Dzisiaj, w niedzielę 31 maja 2026 roku, Bogatynia stała się nieoficjalną stolicą trzech granic. Od samego rana oczy miłośników architektury i regionalnej tradycji zwrócone są na nasze miasto, w którym trwa właśnie Dzień Otwarty Domów Przysłupowych. To wyjątkowe wydarzenie pozwala zajrzeć do miejsc na co dzień niedostępnych dla oczu przechodniów i poczuć magię dawnych epok.
Górne Łużyce kryją w sobie blisko 19 tysięcy tych architektonicznych perełek, z czego w Polsce zachowało się nieco ponad 600. W tym roku po polskiej stronie do święta dołączyło aż 47 obiektów, w tym 10 absolutnych debiutantów. Choć mapa wydarzenia rozciąga się od Szklarskiej Poręby aż po Zgorzelec, to właśnie w Bogatyni bije dziś najmocniejsze serce całej imprezy. To tutaj zagęszczenie tych niezwykłych konstrukcji łączących styl ryglowy, zrębowy i murowany jest największe.
Świętowanie w Gminie Bogatynia rozpoczęło się już od wczesnych godzin porannych, oferując mieszkańcom i turystom żywą lekcję historii oraz tradycji. Jako pierwsza, już o godzinie 8:00, spod gmachu Urzędu Miasta wyruszyła pełna pasażerów wycieczka autokarowa, która zabrała chętnych na transgraniczny szlak obejmujący między innymi Hirschfelde, Obercunnersdorf oraz Ebersbach. Kilka godzin później, o 11:00, miłośnicy dwóch kółek ruszyli na trasę rajdu rowerowego zorganizowanego przez Stowarzyszenie Turystyki Rekreacyjnej BOG-TUR, łącząc aktywność fizyczną z podziwianiem łużyckich zabytków. Ostatnia grupa wystartowała w południe z parkingu przy Placu Bohaterów Warszawy, by podczas trzygodzinnego spaceru z przewodnikiem odkrywać tajemnice dawnych domów tkaczy i dokładnie o godzinie 15:00 zameldować się na wielkim finale w samym centrum popołudniowych wydarzeń.
Spacerując dzisiaj ulicami Bogatyni, na każdym kroku można dosłownie dotknąć historii. Turyści tłumnie oblegają Aleję Żytawską, zwłaszcza pod numerami 17, 18, 30, 32 i 33, a także ulicę Armii Krajowej 13, Pastwiskową 3 oraz ulicę 1 Maja. Ogromne wrażenie na zwiedzających robi słynny „Dom Chlebowy” przy ulicy Kościuszki 114 oraz budynek przy Słowackiego 7, będący przykładem genialnej translokacji, czyli skomplikowanego procesu przeniesienia i rekonstrukcji historycznego obiektu. Ciekawym, współczesnym akcentem jest tegoroczny debiutant, czyli wybudowany z poszanowaniem dawnych technik dom przy ulicy Andersa 5, który można dziś podziwiać z zewnątrz. Ślady bogatej przeszłości prowadzą także poza samo miasto, przyciągając gości do dawnej kuźni w Działoszynie 163 oraz do klimatycznej agroturystyki „U Alchemika” w pobliskiej Jasnej Górze.
Od godziny 15:00 uwaga wszystkich skupia się wokół Alei Żytawskiej oraz sąsiadującego parku Preibischa, gdzie trwa Jarmark Przysłupowy. Ta wyjątkowa przestrzeń zamieniła się w tętniący życiem festyn rękodzieła i tradycji, na którym każdy znajdzie coś dla siebie. Odwiedzający mogą spróbować swoich sił w rzeźbieniu w drewnie pod okiem mistrzów z pracowni „Hebel.art”, malowaniu ekotoreb z „Świecami z sercem”, tworzeniu witraży z pracownią „Komorebi” oraz w unikalnych zajęciach florystycznych zorganizowanych przez pracownię „Na Łące”.
Niezwykły klimat dawnych lat buduje na miejscu kataryniarz Andrzej Marchowski, retro szafa oraz wystawa wspaniałych, zabytkowych samochodów przygotowana przez Izerokarkonoski Klub Auto Retro. Chętni mogą skorzystać z przejażdżek bryczką, a Stowarzyszenie BG FLASH dba o pamiątkowe fotografie w stylu retro, które są nieodpłatnie wywoływane bezpośrednio na miejscu. O wyśmienitą oprawę muzyczną wydarzenia troszczy się zespół „Michał i przyjaciele”. Nie brakuje także wspaniałych akcentów kulinarnych, o które zadbały stoiska Kół Gospodyń Wiejskich z Wyszkowa-Wolanowa, Sieniawki i Markocic, serwując wyjątkowe specjały kuchni polskiej i czeskiej.
Ważna informacja dla zwiedzających: Wstęp do wszystkich obiektów biorących udział w akcji jest całkowicie darmowy, a gospodarze czekają na Państwa z otwartymi sercami, gotowi opowiedzieć niesamowite, często bardzo osobiste historie swoich unikalnych domów.
Film do zobaczenia na naszym koncie Facebook.