Historia palmiarni – cieplarni rzadkich okazów przyrody w Parku Preibischa. Przypominamy tak przy Wielkanocy, kiedy palmy są ważne dla wielu. 

Bogatynia, dawne Reichenau i/Sa., od połowy XIX wieku była wielką wsią, niemal miasteczkiem, w którym wszystko kręciło się wokół rodziny Preibischów. Tkacze, fabrykanci, filantropi – Carl August Preibisch i jego synowie zbudowali tu imperium tekstylne, ale też podarowali miastu wodociąg, basen, gazownię, przedszkole i piękny park. W samym sercu tego parku, tuż przy willi fabrykanta, stała kiedyś prawdziwa perła – palmiarnia, zwana też cieplarnią rzadkich okazów przyrody.

Dziś po szklanej konstrukcji nie zostało nawet śladu. A W miejscu, gdzie kiedyś stała jest blok mieszkalny i biblioteka. Informacje historyczne na ten temat są bardzo skąpe – nie znamy dokładnej daty budowy, nie zachowały się plany ani spisy roślin, które tam hodowano. Wiemy tylko, że była to elegancka, prywatna cieplarnia egzotycznych okazów przyrody, typowa dla bogatych przemysłowców tamtej epoki.

W 1871 roku Carl August Preibisch kupił sąsiadujące gospodarstwo Spänichów (tam gospodarstwo hiszpańskie, zwane tak od nazwiska gospodarzy). Celem nie były tylko stajnie. Jak czytamy w jubileuszowej księdze wspominkowej firmy z 1909 roku: gospodarstwo kupiony, by "przekształcić sąsiednie pola w piękne ogrody” („hübsche Gartenanlagen”). Na tym terenie powstał prywatny, reprezentacyjny ogród przy willi rodziny Preibischów. W jego centrum stanęła palmiarnia – cieplarnia rzadkich okazów przyrody. Dziś miejsce jest to parkiem miejskim imieniem dawnego fundatora.

Najstarsze i najcenniejsze zdjęcia palmiarni pochodzą właśnie z 1909 roku i zostały opublikowane na stronie 36 jubileuszowego albumu. Widzimy na nich klasyczną, ozdobną szklarnię z trójkątnym frontonem, małą kopułką na dachu i rzędem wysokich okien. Wokół – zadbane krzewy, ścieżki żwirowe, fontanna i w tle charakterystyczny wysoki komin fabryczny. Obok palmiarni C.A. Preibisch osobiście posadził sosnę Jeffreya (Pinus jeffreyi) – drzewo to przetrwało aż do 2018 roku, gdy padło po nocnej wichurze.

Palmiarnia nie była obiektem publicznym w dzisiejszym rozumieniu. To była prywatna, ale jednocześnie „pokazowa” część ogrodu fabrykanta – dowód zamożności i gustu rodziny, która chciała stworzyć dla siebie i pracowników zieloną oazę odpoczynku.

Preibischowie nie budowali tylko fabryk. W tym samym okresie (1866–1901) stworzyli w Reichenau prawdziwy „raj dla robotników”: wodociąg, publiczny basen, gazownię, straż pożarną, a w parku – miejsca rekreacji. Palmiarnia idealnie wpisywała się w tę filozofię: przemysł + zieleń + opieka nad ludźmi.

W 1909 roku, gdy firma świętowała 50-lecie, palmiarnia była już jedną z „wizytówek” Reichenau – obok hal produkcyjnych, rezydencji i wodociągu. Album jubileuszowy poświęca jej całą stronę, co pokazuje, jak bardzo była ważna dla właścicieli. Polskie źródła (m.in. Bractwo Ziemi Bogatyńskiej i polska-org.pl) datują obiekt na lata 1905–1910 i potwierdzają, że przetrwała ona do lat powojennych.

Po 1945 roku, gdy Bogatynia stała się polska, palmiarnia stopniowo zniknęła. Nie przetrwała powojennych zmian – ani jako obiekt, ani jako ruina. Dziś w Parku im. Carla Augusta Preibischa (dawniej park fabrykanta) stoi tylko wspomnienie. W internecie zachowały się te same zdjęcia z 1909 roku oraz karty obiektu oznaczone jako „Palmiarnia Preibischa (1905–1910)”.

Palmiarnia to nie tylko szklarnia z palmami. To symbol epoki, w której bogaci przemysłowcy budowali nie tylko zakłady pracy, ale całe „małe miasta przyszłości” – z zielenią, kulturą i dbałością o pracowników. W dzisiejszych czasach, gdy Bogatynia walczy o nową tożsamość i turystykę, historia tej cieplarni rzadkich okazów przyrody może być pięknym elementem lokalnego brandingu.

Może warto pomyśleć o tablicy pamiątkowej w parku albo o wystawie zdjęć w Bibliotece Miejskiej? Zdjęcia z jubileuszowego albumu są na tyle wyraźne, że dałoby się odtworzyć wygląd palmiarni nawet w formie makiety lub grafiki 3D.

Jeśli masz w domu stare zdjęcia, pocztówki albo rodzinne opowieści o „szklanym domu w parku” – daj znać! Historia palmiarni Preibischa wciąż czeka na kolejne rozdziały. Do zobaczenia w Parku Preibischa – może kiedyś znów będzie tam pachniało egzotycznymi roślinami? 

Zdjęcie „C.A. Preibisch Reichenau i/Sa. 1859–1909” (Festschrift, SLUB Dresden), koloryzacja bogatynia.info.pl

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.