Gmina Bogatynia ogłosiła wyniki otwarcia ofert w przetargu na utrzymanie i konserwację sieci kanalizacji deszczowej. Stawką jest sprawność odprowadzania wód opadowych do końca 2026 roku. Choć zadanie jest prestiżowe i wymagające, do walki o kontrakt stanął tylko jeden podmiot – lokalna spółka wodociągowa.

System pod specjalnym nadzorem, fot. archiwum 

Przedmiotem zamówienia jest kompleksowa eksploatacja gminnej sieci „deszczówki”. Zadania wykonawcy nie kończą się na rutynowym czyszczeniu wpustów ulicznych czy studni rewizyjnych. Gmina postawiła poprzeczkę wysoko, wymagając m.in. bezwykopowej renowacji kanałów metodą nowoczesnego rękawa szklanego nasączonego żywicą oraz regulacji pionowej studni.

Władze kładą szczególny nacisk na walkę z nielegalnymi praktykami. Wykonawca będzie zobowiązany do przeprowadzania kontroli przy użyciu wytwornicy dymu, co ma pozwolić na wykrycie nieuprawnionych zrzutów ścieków bytowych do kanalizacji deszczowej. To istotny krok w stronę ochrony środowiska i uszczelnienia systemu.

Specyfikacja Warunków Zamówienia (SWZ) nakłada na przyszłego wykonawcę surowe rygory czasowe. Firma musi być gotowa do pracy w trybie całodobowym, 7 dni w tygodniu. W przypadku awarii lub zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, czas reakcji jest błyskawiczny: do 1 godziny na terenie miasta Bogatynia, do 2 godzin na terenach wiejskich gminy.

Niedotrzymanie tych terminów może słono kosztować – trzykrotne uchybienie daje gminie prawo do natychmiastowego odstąpienia od umowy.

11 marca 2026 roku o godzinie 11:00 nastąpiło oficjalne otwarcie ofert. Okazało się, że jedyną ofertę złożyły Bogatyńskie Wodociągi i Oczyszczalnia S.A. z siedzibą przy ul. Żołnierzy II Armii Wojska Polskiego 20.

Pojawił się jednak problem natury finansowej. Burmistrz Wojciech Dobrołowicz poinformował, że Gmina zamierza przeznaczyć na ten cel 550 000,00 zł brutto. Tymczasem lokalna spółka wyceniła swoje usługi na 765 928,56 zł. To oznacza, że oferta przewyższa zaplanowany budżet o ponad 215 tysięcy złotych.

Sytuacja stawia samorząd przed trudnym wyborem. Zgodnie z prawem zamówień publicznych, gmina ma teraz dwie opcje.

Pierwsza to zwiększenie budżetu, znalezienie dodatkowych środków w budżecie gminy i rozstrzygnięcie przetargu na korzyść BWiO S.A. Drugą to unieważnienie postępowania. Ogłoszenie nowego przetargu z nadzieją na niższą cenę lub zmianę zakresu prac (choć w tym przypadku unieważnienie nie było obligatoryjne, jeśli środki nie zostaną przyznane).

Przy ocenie oferty pod uwagę brane będą dwa kryteria: cena (60%) oraz deklaracja przeprowadzenia dodatkowej usługi kontroli nielegalnych przyłączy (40%). Biorąc pod uwagę, że wpłynęła tylko jedna oferta, wynik merytoryczny wydaje się formalnością – kluczowa pozostaje jednak decyzja finansowa władz Bogatyni.

Od rozstrzygnięcia tego przetargu zależy spokój mieszkańców podczas zbliżających się gwałtownych roztopów i letnich ulew. Do tematu będziemy wracać.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.