Karkonosze to nie tylko granitowe skały i wymagające szlaki, to przede wszystkim gra świateł, mgieł i ulotnych chwil, które niewielu potrafi dostrzec, a jeszcze mniej – utrwalić. 27 marca ściany lokalnej biblioteki stały się oknem na górskie szczyty za sprawą wystawy „Barwy Karkonoszy” autorstwa Tomasza Muchy.
Uroczystość otwarcia zgromadziła liczne grono odbiorców: od fotografów, po amatorów górskich wędrówek, których połączyła wspólna miłość do Sudetów. Gości powitała dyrektor placówki, Bożena Mazowiecka, przybliżając sylwetkę autora. Tomasz Mucha to postać nietuzinkowa – młody Przewodnik Sudecki, który pasję do gór łączy z warsztatem fotograficznym, tworząc unikalny zapis karkonoskiej przyrody.
Po oficjalnym otwarciu wernisażu, wydarzenie przeniosło się do Czytelni, gdzie odbyła się prelekcja. Autor w barwny sposób opowiadał o technicznych i emocjonalnych aspektach swojej pracy. Jak podkreślał, jego zdjęcia to owoc uważności i bliskości z naturą. Dla Muchy fotografia nie jest jedynie cyfrowym zapisem obrazu, lecz próbą schwytania emocji ukrytych w przesuwających się chmurach czy pierwszym blasku wschodzącego słońca.
„Wystawa to zaproszenie do zatrzymania się i spojrzenia na góry oczami człowieka, który zna ich ścieżki nie tylko z perspektywy wizjera aparatu, ale z codziennego, pieszego trudu i zachwytu” – wybrzmiewało podczas spotkania.
Kulminacyjnym punktem wieczoru była projekcja krótkiego filmu prezentującego Karkonosze z perspektywy „lotu ptaka”. W sali zapadła głęboka cisza, przerywana jedynie zachwytem widzów nad majestatem górskich grzbietów. Pokaz nagrodzono gromkimi brawami.
Wieczór dopełniła merytoryczna dyskusja. Autor z profesjonalizmem odpowiadał na liczne pytania dotyczące zarówno sprzętu, jak i najlepszych pór dnia na chwytanie idealnych kadrów. O stronę estetyczną i kulinarną wydarzenia zadbała Anna Krawczenko-Mucha, która nie tylko udokumentowała spotkanie na zdjęciach, ale również przygotowała poczęstunek dla gości.
Prace Tomasza Muchy pozostaną w holu biblioteki na dłużej. Ekspozycję „Barwy Karkonoszy” można podziwiać do końca maja. To obowiązkowy punkt na mapie kulturalnej dla każdego, kto chce poczuć majestat gór bez wychodzenia w teren.
Na podstawie: biblioteka publiczna