Szklarnia społeczna w Parku Bogatyńskich Włókniarzy, która miała być symbolem integracji i wspólnego dbania o zieleń, stała się celem niezrozumiałych ataków. Gminne Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Bogatyni (GPO) bije na alarm: jeśli nie zaczniemy reagować, ta cenna inicjatywa może zostać bezpowrotnie zniszczona.
Fot. archiwum
Szklarnia społeczna to projekt wyjątkowy – miejsce spotkań, pielęgnacji roślin i bezinteresownego dzielenia się plonami. Niestety, zamiast rozkwitu roślin, w ostatnich dniach obserwujemy tam smutny obraz zniszczeń. Sprawcy systematycznie wybijają i wyciągają szyby z konstrukcji.
„Dzisiejszej nocy jedna z szyb została wyjęta i pozostawiona w środku. To bardzo przykre” – informują przedstawiciele GPO Bogatynia.
Władze spółki oraz pomysłodawcy projektu nie kryją rozczarowania postawą części mieszkańców. W oficjalnym apelu skierowanym do lokalnej społeczności pojawiają się mocne słowa o szacunku do wspólnej pracy.
„Jeśli nie chcesz z niej korzystać – po prostu pozwól innym to robić. Jeśli nie podoba Ci się ta inicjatywa – uszanuj pracę i zaangażowanie osób, które ją tworzą”.
Mimo trudności, GPO nie zamierza się poddawać i planuje dalszy rozwój tego miejsca. Szklarnia ma wkrótce zyskać nową funkcję – małej, oszklonej galerii, w której prezentowane będą prace lokalnego fotografa. Zapowiadane są również „ekologiczne niespodzianki” i prezenty dla mieszkańców.
Przyszłość tych planów stoi jednak pod znakiem zapytania, jeśli akty wandalizmu nie ustaną. Przedstawiciele GPO podkreślają, że szklarnia powstała z myślą o ludziach i to w ich rękach leży jej los.
„To miejsce powstało dla mieszkańców. Od nas wszystkich zależy, czy będzie służyć społeczności, czy zostanie zniszczone. Pokażmy, że potrafimy dbać o to, co tworzymy razem” – podsumowuje GPO Bogatynia.
Czy bogatynianie zdadzą egzamin z obywatelskiej dojrzałości? Kolejne dni w Parku Bogatyńskich Włókniarzy pokażą, czy szacunek do wspólnego mienia zwycięży nad bezmyślną agresją.