Po krótkim, ale intensywnym pościgu, policjanci ze zgorzeleckiej komendy zatrzymali 49-letniego kierowcę Forda, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu i mając sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, wypadł z drogi i uderzył w mur. Wraz z nim podróżowała 39-letnia pasażerka, która, choć trafiła do szpitala, na szczęście nie odniosła poważnych obrażeń.
Zdarzenie miało miejsce na terenie gminy, gdzie funkcjonariusze z Rewiru Dzielnicowych oraz Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli Forda, którego postanowili zatrzymać do rutynowej kontroli. Kierowca, ignorując sygnały świetlne i dźwiękowe, gwałtownie przyspieszył, rozpoczynając ucieczkę.
"Po przejechaniu kilkuset metrów stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w przydrożny mur i został zatrzymany" – relacjonuje nadkomisarz Agnieszka Goguł, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Zgorzelcu.
Po zderzeniu, funkcjonariusze natychmiast przystąpili do sprawdzenia stanu kierującego i jego pasażerki. Okazało się, że 49-latek, mieszkaniec powiatu lubańskiego, miał w organizmie ponad promil alkoholu.
Szybko wyszły na jaw kolejne przewinienia mężczyzny. Policjanci ustalili, że posiadał on sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. To jednak nie wszystko – jego samochód nie miał ważnych badań technicznych ani obowiązkowego ubezpieczenia OC.
"Pasażerka trafiła do szpitala, ale na szczęście nie odniosła żadnych obrażeń" – dodaje nadkom. Goguł.
Za swoje czyny nieodpowiedzialny 49-latek odpowie teraz przed sądem. Według obowiązujących przepisów, za niezatrzymanie się do kontroli, kierowanie w stanie nietrzeźwości oraz złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Cała sytuacja jest kolejnym tragicznym przypomnieniem o konsekwencjach lekceważenia prawa. Policja apeluje do wszystkich kierowców: "Pamiętaj, nigdy nie wsiadaj za kierownicę po alkoholu! Ryzykujesz życie swoje, pasażerów i innych uczestników ruchu."
Fot. KPP w Zgorzelcu