Bogatynia, miasto położone na styku trzech granic, od lat postrzegane jest jako jeden z kluczowych ośrodków przygranicznych na Dolnym Śląsku. Jednakże, jak wynika z analizy opublikowanej w "Raporcie o dolnośląskich miastach – Zeszyt 1 Charakterystyka miast", za fasadą historycznego i turystycznego potencjału kryją się poważne wyzwania, z których największym jest stały i postępujący proces wyludniania. Temat wywołały www.goryizerskie.pl.
Fot. archiwum bogatynia.info.pl
Aż 17 miast województwa dolnośląskiego traci funkcje społeczno-gospodarcze i panuje w nich zła sytuacja społeczno-gospodarcza. Spośród nich 7 jest miastami kryzysowymi: Kłodzko, Bolesławiec, Kamienna Góra, Bielawa, Wałbrzych, Ząbkowice Śląskie oraz Lubań.
Miejsce Bogatyni w sieci osadniczej regionu
Według raportu Instytutu Rozwoju Terytorialnego (IRMiR), Bogatynia, choć sklasyfikowana jako ośrodek ponadlokalny, w Planie Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Dolnośląskiego określana jest skromniej, jako "ośrodek lokalny III stopnia". Ta dwoistość w postrzeganiu odzwierciedla złożoną sytuację miasta. Z jednej strony, jego położenie transgraniczne nadaje mu strategiczne znaczenie i potencjał do pełnienia funkcji w zakresie współpracy międzynarodowej. Z drugiej, dane demograficzne rzucają cień na jego zdolność do utrzymania tej roli.
Niepokojące trendy demograficzne
Raport bije na alarm, przedstawiając twarde dane na temat spadku liczby ludności Bogatyni. Zaledwie w ciągu 23 lat, od 2000 do 2023 roku, populacja miasta skurczyła się z 19 536 do 16 020 mieszkańców. To spadek o blisko 18%, co plasuje Bogatynię w gronie miast "wyludniających" się, czyli doświadczających ujemnego salda migracji oraz ujemnego przyrostu naturalnego.
Zgodnie z "Raportem o stanie Gminy Bogatynia za 2024 rok", na dzień 31 grudnia 2024 roku liczba mieszkańców zameldowanych na pobyt stały wynosiła 20 354 osoby. Jest to spadek o 355 osób w porównaniu z rokiem 2023. Analiza długoterminowa jest jeszcze bardziej alarmująca.
Ten proces demograficzny ma daleko idące konsekwencje. Autorzy raportu kategoryzują Bogatynię jako "miasto tracące funkcje". Oznacza to, że wskutek niekorzystnych trendów, miasto stopniowo traci swoje dotychczasowe znaczenie w sieci osadniczej. Skutki tego procesu są wielowymiarowe.
Degradacja usług: mniejsza liczba mieszkańców oznacza mniejszy popyt na usługi, co może prowadzić do zamykania lokalnych sklepów, punktów usługowych czy oddziałów instytucji. Osłabia to lokalną gospodarkę i czyni życie w mieście mniej komfortowym.
Problemy na rynku pracy: emigracja młodych i wykwalifikowanych osób do większych ośrodków poszukujących lepszych perspektyw zawodowych prowadzi do braku kadr dla lokalnych firm. To z kolei hamuje rozwój i odstrasza potencjalnych inwestorów.
Wpływ na finanse miasta: mniejsza populacja to także mniejsze wpływy z podatków, co ogranicza możliwości inwestycyjne samorządu. Trudniej jest finansować potrzebne remonty, inwestycje w infrastrukturę czy wspierać inicjatywy lokalne.
Nadzieja w funkcji transgranicznej
Mimo tak pesymistycznej diagnozy, raport pozostawia otwartą furtkę dla przyszłości Bogatyni. W dokumencie miasto zostało wyraźnie wyróżnione jako "ośrodek transgraniczny". To jego unikalna cecha, która może stać się dźwignią do odwrócenia niekorzystnych trendów. Intensyfikacja współpracy z sąsiadami z Czech i Niemiec, tworzenie wspólnych projektów gospodarczych, turystycznych i kulturalnych może tchnąć nowe życie w miasto. Wykorzystanie tego atutu może sprawić, że Bogatynia stanie się nie tylko miastem na rozdrożu, ale miastem, które dzięki swojej lokalizacji odnajdzie nową ścieżkę rozwoju.
RAPORT O DOLNOŚLĄSKICH MIASTACH to obowiązkowa lektura dla samorządowców i działaczy, ale też dla przedstawicieli biznesu: https://goryizerskie.pl.