Zima to dla służb ratunkowych nie tylko czas odśnieżania dróg, ale przede wszystkim okres wzmożonej czujności nad wodą. Funkcjonariusze z Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych w Zgorzelcu oraz Bogatyni wzięli udział w specjalistycznych ćwiczeniach z zakresu ratownictwa wodno-lodowego. Cel był jeden: dopracowanie technik, które w warunkach realnego zagrożenia decydują o ludzkim życiu.
Fot. KP PSP w Zgorzelcu
Podczas intensywnych manewrów strażacy mierzyli się z wymagającymi scenariuszami na zamarzniętych akwenach. Szkolenie obejmowało naukę sprawnego poruszania się po niestabilnym podłożu oraz profesjonalną obsługę sani lodowych. Kluczowym elementem ćwiczeń było doskonalenie technik bezpiecznej ewakuacji osób, pod którymi załamała się tafla lodu.
Ratownicy trenowali w pełnym rynsztunku, symulując akcje ratunkowe w miejscach, gdzie każda sekunda kontaktu z lodowatą wodą drastycznie zmniejsza szanse poszkodowanego na przeżycie. Jak podkreślają przedstawiciele Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zgorzelcu:
„Strażacy doskonalili techniki poruszania się po zamarzniętych akwenach, obsługę sani lodowych oraz bezpieczne wyciąganie osób, pod którymi załamała się tafla”.
Ćwiczenia te są niezbędne, aby w momencie wpłynięcia prawdziwego zgłoszenia, działania przebiegały w sposób automatyczny i bezbłędny.
Mimo profesjonalnego przygotowania służb, strażacy apelują o rozsądek. Wraz z nadejściem odwilży i wzrostem temperatury, lód na jeziorach i stawach staje się nieprzewidywalny. Ratownicy ostrzegają, że zmieniająca się aura drastycznie wpływa na strukturę pokrywy lodowej.
„Wraz ze wzrostem temperatury lód staje się nieprzewidywalny i kruchy. To, co wczoraj wydawało się bezpieczne, dziś może być śmiertelną pułapką” – ostrzegają funkcjonariusze.
Eksperci z KP PSP w Zgorzelcu wymieniają trzy główne zagrożenia, o których musimy pamiętać. Topniejący lód nasyca się wodą, co drastycznie zmniejsza jego wytrzymałość. Przy brzegach i w miejscach z silniejszym nurtem lód pęka bez żadnego ostrzeżenia.
Szok termiczny: Wpadnięcie do lodowatej wody prowadzi do paraliżu mięśni i utraty przytomności w zaledwie kilka minut.
Strażacy kończą swój apel krótkim, ale stanowczym przesłaniem: Nigdy nie wchodź na lód! Żadna ślizgawka czy skrót przez jezioro nie są warte ryzykowania własnym życiem.
Źródło informacji: KP PSP Zgorzelec