W najnowszym wydaniu programu „Pod Lupą” Telewizji Bogatynia, burmistrz Wojciech Dobrołowicz przedstawił ambitny, ale i pełen wyzwań plan finansowy gminy na 2026 rok. W obliczu drastycznego spadku dochodów z budżetu państwa oraz rosnących kosztów utrzymania, mieszkańców Bogatyni czekają zmiany, które burmistrz określa mianem „niezbędnej optymalizacji”.
Burmistrz Wojciech Dobrołowicz, fot. archiwum UMiG Bogatynia
Burmistrz Dobrołowicz nie krył rozczarowania sytuacją finansową, w jakiej znalazł się samorząd. Po raz pierwszy w historii wpływy z budżetu państwa będą o blisko 6 milionów złotych niższe niż rok wcześniej. Sytuację pogarsza rekordowe „Janosikowe” – Bogatynia musi oddać do wspólnego koszyka aż 51 milionów złotych z tytułu swojej zamożności.
– Nie nazwałbym tego kryzysem, ale przejściowymi kłopotami, które zmuszają nas do optymalizacji wydatków. Chcemy, aby kredyty były brane wyłącznie na inwestycje, a nie na wydatki bieżące – tłumaczył burmistrz.
Jednym z najtrudniejszych punktów dyskusji była oświata, która pochłania blisko 100 milionów złotych, czyli jedną trzecią całego budżetu gminy. Przy drastycznie spadającej liczbie uczniów, utrzymanie siedmiu placówek staje się ekonomicznie nieuzasadnione. Burmistrz zapowiedział, że do końca lutego zapadną decyzje o łączeniu szkół. Najbardziej zagrożona wydaje się placówka w Opolnie-Zdroju, gdzie koszt utrzymania jednego dziecka jest najwyższy.
Podobnie trudna sytuacja panuje w służbie zdrowia. Mimo prognozowanej straty bogatyńskiego szpitala na poziomie 14 milionów złotych, burmistrz zadeklarował, że utrzymanie placówki jest priorytetem ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców i pracowników Turowa.
Choć wiele samorządów wycofuje się z dopłat do mediów, Bogatynia w 2026 roku nadal przeznaczy 3 miliony złotych na dofinansowanie rachunków za wodę i ścieki. Burmistrz podkreślił jednak, że to „ostatni dzwonek” na realne oszczędności, gdyż koszty eksploatacji sieci i zakupu wody stale rosną.
Poważnym wyzwaniem pozostaje gospodarka odpadami. System kosztuje gminę 20 milionów złotych, podczas gdy wpływy od mieszkańców pokrywają zaledwie połowę tej kwoty. Mimo to, włodarz zapewnił, że ewentualne podwyżki nie będą drastyczne i gmina nadal będzie brać na siebie część kosztów.
Wśród trudnych tematów pojawiły się także dobre wiadomości. Dzięki pozyskaniu ponad 6 milionów złotych dotacji unijnej, gmina zakupi trzy autobusy elektryczne i stworzy własną komunikację autobusową o nazwie „Bogatka”. Celem jest walka z wykluczeniem komunikacyjnym i skomunikowanie wszystkich miejscowości z centrum Bogatyni.
W planach inwestycyjnych na 2026 rok znalazła się także rewitalizacja Zalewu Bogatyńskiego. Projekt o wartości blisko 7 milionów złotych zakłada budowę amfiteatru, nowych pomostów i placów zabaw, co ma uczynić to miejsce głównym punktem rekreacji w regionie.
Sporą część rozmowy zdominował wątek transformacji energetycznej. Burmistrz Dobrołowicz ostro skrytykował brak wsparcia ze strony obecnego rządu i brak środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.
– Chciałbym dziękować rządowi, ale nie mam za co. Zabierają nam pieniądze, a w Ministerstwie słyszymy, że Bogatynia mogła sobie sama odłożyć na transformację – mówił z goryczą, przeciwstawiając obecną sytuację wsparciu, jakie gmina otrzymywała w poprzednich latach.
Mimo wielu niewiadomych, burmistrz Dobrołowicz apeluje o optymizm.
– Problemy są po to, żeby je rozwiązywać. Jak się chce, to szuka się sposobu – podsumował, życząc mieszkańcom cierpliwości i wytrwałości w tym nadchodzącym, bez wątpienia przełomowym dla Bogatyni roku.
Calywywiad Wojciecha Dobrołowicza dla Telwwizji Bogatynia można obejrzeć na stronach telewizji.