Miał być rutynowy postój, skończyło się na policyjnej obławie, ujawnieniu setek gramów narkotyków oraz nielegalnej broni. 41-letni mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego, który uciekał przed organami ścigania skradzioną Skodą, trafił do tymczasowego aresztu. Grozi mu aż 15 lat więzienia.

Do dramatycznych wydarzeń doszło 29 grudnia 2025 roku w Bogatyni. Funkcjonariusze lokalnego komisariatu próbowali zatrzymać do kontroli srebrną Skodę Octavię. Kierowca, zamiast nacisnąć hamulec, gwałtownie przyspieszył, ignorując sygnały świetlne i dźwiękowe.

Pościg nie trwał długo, ale był intensywny. Zdesperowany 41-latek zjechał z drogi i wjechał samochodem prosto w pole, a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Policjanci dogonili go po kilkudziesięciu metrach. Jak się szybko okazało, powody ucieczki były znacznie poważniejsze niż tylko strach przed mandatem.

Jak informuje prokuratura, zatrzymany mężczyzna poruszał się pojazdem, który zaledwie kilka dni wcześniej, w Boże Narodzenie, został skradziony na terenie Czech. Na tym jednak lista przewinień się nie kończyła. Badania wykazały, że 41-latek prowadził auto, będąc pod wpływem metamfetaminy, a przy sobie posiadał ponad 30 gramów tego narkotyku.

Prawdziwy przełom w śledztwie nastąpił jednak podczas przeszukania pomieszczeń zajmowanych przez mężczyznę. Policjanci odkryli tam pokaźny skład substancji psychoaktywnych i przedmiotów niedozwolonych.

„Ujawniono i zabezpieczono ponad 230 gram metamfetaminy oraz około 150 gram ziela konopi innych niż włókniste. Znaleziono także dwie sztuki broni gazowej i 50 sztuk naboi bocznego zapłonu” – przekazała w oficjalnym komunikacie Ewa Węglarowicz-Makowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Podejrzany usłyszał już prokuratorskie zarzuty, obejmujące m.in. posiadanie znacznej ilości narkotyków, paserstwo, ucieczkę przed pościgiem oraz nielegalne posiadanie broni. Sytuację mężczyzny pogarsza fakt, że jest on doskonale znany wymiarowi sprawiedliwości.

„W przeszłości mężczyzna był już wielokrotnie karany sądownie za przestępstwa przeciwko mieniu, a występku paserstwa dopuścił się w warunkach recydywy” – dodaje prokuratura.

Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Na wniosek Prokuratora Rejonowego w Zgorzelcu, Sąd Rejonowy zdecydował o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Za kumulację przestępstw grozi mu teraz kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Na ten temat pisaliśmy już w artykule Pościg, narkotyki i broń w Bogatyni. 41-latek w rękach policji.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.