Burmistrz Wojciech Dobrołowicz zapowiedział w grudniu, że w lutym przedstawi plan na bogatyńską oswiatatę. Oświata w Bogatyni u progu radykalnych zmian budżetowych.
Obecna sytuacja finansowa Gminy Bogatynia oraz niepokojące trendy demograficzne wymuszają na władzach samorządowych przeprowadzenie głębokiej restrukturyzacji sieci placówek oświatowych. Dane za rok 2024 pokazują ogromną dysproporcję między kosztami utrzymania szkół a otrzymywanym wsparciem zewnętrznym. Subwencja i dotacje pokrywają jedynie 42,2% wydatków, co zmusza gminę do dopłacania z własnych środków blisko 38 milionów złotych rocznie (całość wydatków to 66 383 520,05 zł, podczas gdy subwencja oświatowa wynosi 25 178 304 zł).
Głównym powodem, dla którego temat reorganizacji powraca, jest systematyczny spadek liczby dzieci. Przy rosnących kosztach utrzymania budynków i wynagrodzeń, generuje to coraz wyższe obciążenie dla budżetu miasta. Analiza demograficzna wskazuje, że obecna liczba uczniów w szkołach podstawowych (1603 osoby) jest na tyle niska, iż wszyscy mogliby pomieścić się w murach Szkoły Podstawowej nr 3 (550 uczniów, koszty: 15 243 944,94 zł). Placówka ta docelowo ma stać się głównym ośrodkiem edukacyjnym, jako jednostka najlepiej doposażona i skutecznie pozyskująca fundusze zewnętrzne, m.in. na place zabaw czy nowoczesne stołówki.
Najtrudniejsza sytuacja dotyczy obecnie jednostek o najniższej liczbie uczniów, które są najdroższe w utrzymaniu w przeliczeniu na jedno dziecko. Są to Szkoła Podstawowa w Opolnie-Zdroju, licząca zaledwie 81 uczniów (koszty: 3 603 704,50 zł), oraz Szkoła Podstawowa nr 5, gdzie uczy się 97 uczniów (koszty: 3 810 649,94 zł). Obie te szkoły są w pierwszej kolejności rozważane do zamknięcia lub przeniesienia. Choć pełnią one funkcje centrów kulturotwórczych dla lokalnych społeczności, ich ekonomiczna wydolność stoi pod dużym znakiem zapytania.
Warto przypomnieć, że emocje wokół placówki w Opolnie-Zdroju nie są nowe – już w 2017 roku zapowiadana likwidacja budziła ogromny opór. Wówczas Dolnośląski Kurator Oświaty, Roman Kowalczyk, stanął w obronie szkoły, podkreślając, że "Polska lokalna zasłużyła na dobrą edukację". W tamtym czasie gmina negocjowała z Kopalnią Turów wykup budynków i rozważano budowę nowej szkoły. Dziś jednak, w obliczu konieczności budżetowych, powraca scenariusz przeniesienia uczniów do SP nr 3, co zapowiadano już w uchwałach z 2017 roku.
Optymalizacja może jednak sięgnąć głębiej. W następnej kolejności pod znakiem zapytania stanie przyszłość Szkoły Podstawowej nr 1 (323 uczniów, koszty: 7 174 681,62 zł) oraz Szkoły Podstawowej nr 4 (240 uczniów, koszty: 6 158 916,46 zł). Samorząd musi również rozstrzygnąć kwestię Liceum Ogólnokształcącego. Choć z kwotą 2 506 171,13 zł (128 uczniów) jest to najtańsza w utrzymaniu szkoła, prowadzenie placówki średniej nie należy do ustawowych zadań własnych gminy, co czyni ją kandydatem do przekazania pod zarząd powiatu.
Władze zaznaczają, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, a pod uwagę brane są różne scenariusze, takie jak tworzenie zespołów szkolno-przedszkolnych w celu oszczędności administracyjnych. Reorganizacja ma odbywać się ewolucyjnie, by zminimalizować niepokój wśród 345 zatrudnionych nauczycieli. Niemniej jednak, wniosek jest jasny: bez odwrócenia trendu demograficznego, głębokie reformy sieci szkół w Bogatyni wydają się w dłuższej perspektywie nieuniknione.
Dotąd w historii Bogatyni zlikwidowany został (w 2012 roku) Zespół Szkół Energetycznych i Ekonomicznych, a także dawna szkoła dwójka przekształcona w gimnazjum i "wcielona" do trójki. Pomieszczenia zostały przekazane na mieszkania.
Czekamy na plan, który zapowiedziano na luty. Wzmacnianie infrastruktury trójki, czyli kompleksowy remont wraz z termomodernizacją trwa (na zdjęciu).