"Meta", łapówki i kupowanie głosów. PiS organizuje konwencję w "polskiej Bogocie" - tak Onet.pl przypomina sprawę Bogatyni, a "FAKT" tytułuje swój artykuł: PiS zrobi tu konwencję. Donald Tusk przypomina mroczną historię. Media przypominają sprawę zatrzymanych samorządowców sprzed 4 lat. Przy okazji możemy się dowiedzieć jaki jest obecny stan spawy w Prokuraturze Krajowej.
Bilbordu pod Urzędem Miasta i Gminy w Bogatynia, fot. bogatynia.info.pl
Przy okazji wieców i spotkań politycznych odżyła historia zatrzymań samorządowców w Bogatyni. Temat na rynku w Jeleniej Górze wywołał lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk (vide Bogatynia głównym tematem spotkania Donalda Tuska w Jeleniej Górze (film)). W sobotę również za sprawą polityka Platformy Obywatelskiej posła Piotra Borysa do Bogatyni przyjechały auta z bilbordami przypominającymi zatrzymania (na zdjęciu). "PiS się przestraszył i zostaliśmy zatrzymani do 'kontroli' w Bogatyni! Chcemy, by prezes Kaczyński rozliczył partię z bogatyńskiej afery PiS" - powiadomił na Twitterze poseł PO Piotr Borys.
- Mimo że afera wybuchła 4 lata temu, nikt nie stanął jeszcze przed sądem - opisuje "Fakt" we wspomnianym artykule. Według ustaleń śledczych burmistrz Andrzej G. wspólnie z urzędnikami odpowiedzialnymi za zarządzanie odpadami fałszował dokumenty przewozowe. Na składowiska trafiały śmieci zmieszane, a w papierach figurowały jako odpady biodegradowalne. W ten sposób zaniżano opłatę środowiskową. Układ miał też pozwalać na nielegalne składowanie odpadów przywiezionych z Niemiec. Oszuści mieli na tym zarobić 5 mln zł! - przypomina gazeta. Przypominane jest również kupowanie biżuterii: za 10 tys. zł urzędnicy nabyli m.in. 6 kompletów naszyjników i bransoletek z bursztynu, mosiądzu i sztucznych pereł, których nie odnaleziono. Było również o inwestycji zainicjowanej przez byłego burmistrza, czyli basenie za 20 milionów, który powstał nielegalnie i od 5 lat jest nieczynny.
- Postępowanie ma charakter wielowątkowy i obejmuje kilkudziesięciu podejrzanych — "Fakt" cytuje odpowiedź działu prasowego Prokuratury Krajowej. - Termin zakończenia postępowania uzależniony jest od wykonania przez prokuratora zaplanowanych czynności procesowych i wyjaśnienia wszystkich okoliczności będących przedmiotem postępowania. (...) Z uwagi na dobro postępowania na obecnym etapie nie udzielamy bliższych informacji, co do przedmiotu i zakresu prowadzonych lub planowanych czynności — odpowiedziała Prokuratura Krajowa.
Onet.pl w swoim artykule szeroko przypomina reportaż filmowy "Superwizjera" TVN o Bogatyni - opisywaliśmy go w tekście "Zagłębie metamfetaminy", gorzki dokument o Bogatyni (film). Dziennikarze przypominają o "zagłębiu metamfetaminowym", kupowaniu głosów w wyborach samorządowych, sprawie spółki śmieciowej i ówczesnych związkach z politykami partii rządzącej
Podczas konferencji prasowej w Krynkach na Podlasiu szef rządu Mateusz Morawiecki odniósł się do tematu zatrzymań w Bogatyni. Premier podkreślił, że PiS w takich przypadkach "wyciąga wnioski", a "nieprawidłowości są wyłapywane i piętnowane".