Mieszkańcy Bogatyni udowodnili, że lokalne kino ma się świetnie, generując w miniony weekend frekwencję, którą dyrektor Bogatyńskiego Ośrodka Kultury (BOK) śmiało określił jako "fenomen frekwencyjny".
Fot. archiwum bogatynia.info.pl
Spektakularny sukces pojedynczego tytułu nie tylko wypełnił salę kinową, ale wręcz "zmazał bieżące bolączki" ośrodka, dostarczając mocny zastrzyk optymizmu i rekordowych liczb.
Film "Dom Dobry", o którym wspominano w kontekście sukcesu Bogatyńskiego Ośrodka Kultury (BOK), jest głośnym polskim dramatem w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego, znanego z podejmowania trudnych, społecznie ważnych tematów.
Film, którego premiera miała miejsce 7 listopada 2025 roku, porusza wstrząsający temat przemocy domowej w Polsce. Opowiada historię Gośki (Agata Turkot), która po poznaniu wydającego się idealnego Grześka (Tomasz Schuchardt) i zamieszkaniu z nim, staje się ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej.
Smarzowski zagląda za kulisy pozornie "dobrych domów", demaskując mechanizm przemocy, manipulacji oraz niewydolność systemu i zmowę milczenia otoczenia. Film jest określany jako bolesny, realistyczny i "wyjątkowo potrzebny społecznie", wzbudzający silne emocje i skłaniający do refleksji.
Film, który trafił do Bogatyni z dwutygodniowym opóźnieniem względem ogólnopolskiej premiery, okazał się absolutnym strzałem w dziesiątkę. Dyrektor BOK, przedstawiając sprawozdanie przed Radą Miejską, pochwalił się zdumiewającymi wynikami z weekendu (piątek-niedziela), które deklasują dotychczasowe statystyki: w piątek odnotowano 218 widzów, w sobotę 232 widzów, a w niedzielę widownia wyniosła około 250 osób.
Łączna frekwencja na ten jeden film, osiągnięta w zaledwie trzy dni seansów, okazała się wyższa niż całkowita miesięczna frekwencja odnotowywana na pozostałym repertuarze. To wyraźny sygnał od mieszkańców: gdy w ofercie kina pojawi się tytuł, który naprawdę ich porywa, są gotowi tłumnie zasiąść w fotelach. Ten nieoczekiwany szał biletowy nie tylko przełoży się na lepszy wynik finansowy ośrodka, ale przede wszystkim jest dowodem na żywotność i znaczenie kina dla lokalnej społeczności. Bogatyński Ośrodek Kultury, dzięki jednemu filmowi, przeżywa złoty okres, dając nadzieję na to, że regularna, trafiona oferta repertuarowa może trwale odmienić sytuację placówki.
Wniosek jest prosty: Bogatynia kocha kino! Teraz pozostaje trzymać kciuki, by BOK jak najczęściej trafiał w gusta swoich widzów.