Dokładnie 50 lat temu, 13 stycznia 1976 roku, na wąskotorowej trasie z Frýdlantu do Heřmanic wybrzmiał ostatni gwizdek pociągu. Choć historia tej unikalnej linii kolejowej wydawała się przesądzona, dzięki staraniom lokalnych pasjonatów, dziś nadzieja na jej częściową reaktywację jest silniejsza niż kiedykolwiek.
Pozostałosci kolejowe w Hermanicach, fot. archiwum
Był wtorek, godzina 10:00, gdy 13 stycznia 1976 roku oficjalnie wprowadzono tzw. „trwałą, nieprzewidzianą przerwę w ruchu”. Powodem był katastrofalny stan torowiska. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ta „tymczasowa” przerwa potrwa dekady, a tory ostatecznie znikną z krajobrazu regionu - wspomina dziennik internetowy Liberecka Drbna.
Decyzja o zamknięciu zapadła nagle, choć stan techniczny linii pogarszał się od lat. Jak przypominają członkowie Stowarzyszenia Frydlanckich Kolei Powiatowych (FOD), bezpośrednim impulsem było kilka wykolejeń na początku stycznia 1976 roku. Pomiary wykazały, że stan podkładów i szyn nie gwarantuje już bezpieczeństwa pasażerów.
Czeskie Media właśnie dzisiaj przypominają, że ostatnim składem, który przejechał całą trasę, był pociąg osobowy nr 20705. Wyruszył z Heřmanic o 7:09, a do Frýdlantu dotarł o 7:50. Od tego momentu pasażerów przejęły autobusy, a linia zaczęła niszczeć. Przez lata budynki stacyjne w Kunraticach, Dětřichovie i Heřmanicach popadały w ruinę, a torowiska zarastały roślinnością. Większość szyn została ostatecznie rozebrana i trafiła na złom w 1997 roku. Los nie oszczędził też taboru – niemal wszystkie wagony zostały zezłomowane w latach 80.
Mimo fizycznej likwidacji linii, pamięć o „Heřmaničce” przetrwała dzięki grupie zapaleńców. Już w latach 80. organizowano marsze turystyczne „Śladami Heřmanički”, a w 2004 roku oficjalnie powołano stowarzyszenie mające na celu ochronę pozostałych zabytków i odbudowę fragmentów trasy.
Obecnie celem pasjonatów z FOD jest ponowne połączenie stacji wąskotorowej z muzeum w lokomotywowni, a docelowo – z przystankiem Frýdlant na obrzeżach miasta, przy drodze do Żytawy.
W przeszłości kolejka prowadziła z Żytawy prze Bogatynię i Hermanice do Frydlantu. Pisaliśmy na ten temat wielokrotnie.