Ulicami Bogatyni przeszedł tegoroczny Orszak Trzech Króli. Wydarzenie, które zgromadziło setki mieszkańców, miało swój uroczysty finał na placu po byłym dworcu PKS. Barwny korowód odbył się przy akompaniamencie górniczej orkiestry i w duchu ogólnopolskiego hasła niosącego nadzieję.

Fot. bogatynia.info.pl

Uroczystości rozpoczęły się w trzech bogatyńskich parafiach. Po zakończeniu nabożeństw, z każdego z kościołów wyruszyły oddzielne grupy wiernych, prowadzone przez symboliczne postaci mędrców ze Wschodu. Formujące się kolumny, przystrojone w kolorowe korony i emblematy, skierowały się ku centrum miasta, by zamanifestować przywiązanie do tradycji Objawienia Pańskiego.

Podniosły charakter nadała wydarzeniu Zakładowa Orkiestra Reprezentacyjna Kopalni Węgla Brunatnego Turów. Muzycy, towarzysząc maszerującym, wykonywali polskie kolędy, których dźwięk niósł się wzdłuż głównych arterii Bogatyni. Obecność górniczej orkiestry podkreśliła lokalną tożsamość wydarzenia i nadała mu rangę miejskiej uroczystości.

Głównym punktem programu był finał na scenie ustawionej na placu po dawnym dworcu PKS. Miejsce to, będące obecnie przestrzenią Jarmarku Noworocznego, stało się punktem zbornym dla wszystkich strumieni orszaku. To tutaj królowie złożyli symboliczny pokłon, a uczestnicy mogli wspólnie kolędować w świątecznej oprawie jarmarku.

Tegoroczne hasło ogólnopolskiego Orszaku Trzech Króli zostało zaczerpnięte z drugiej zwrotki kolędy „Mędrcy świata, Monarchowie”. Fragment ten przywołuje moment, w którym mędrcy dowiadują się o „Herodzie, który Dziecię prześladuje i spisek knuje”. Organizatorzy podkreślali jednak, że dalsza część tekstu niesie optymistyczne rozwiązanie: monarchów nic nie odstrasza, a nadzieja, którą cieszą się w drodze do Betlejem, ma być przykładem dla współczesnego człowieka. Przesłanie to akcentuje siłę ducha w obliczu życiowych przeciwności i trudności.

Bogatynia to jedna z kilkuset miejscowości w Polsce, w których w tym roku zorganizowano orszaki. Inicjatywa ta od lat łączy zarówno największe polskie metropolie, jak i małe wioski. W wielu regionach wydarzenie to urosło do rangi największego zgromadzenia lokalnej społeczności w ciągu roku.

Reporterskie kroniki podkreślają, że siłą Orszaku jest jego otwartość. Idea wydarzenia zakłada łączenie, a nie dzielenie – na wzór betlejemskiej szopki, która stała się miejscem spotkania dla ubogich pasterzy i wykształconych, bogatych przybyszów z daleka. Tegoroczny marsz w Bogatyni pokazał, że ta uniwersalna symbolika wciąż skutecznie integruje mieszkańców, bez względu na wiek czy status społeczny.

Film z wydarzenia na naszym profilu Facebook.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.