Zima to tradycyjnie czas próby dla służb komunalnych i cierpliwości mieszkańców. Często skłonni jesteśmy do surowej oceny lokalnych działań, stawiając za wzór porządek panujący u naszych sąsiadów zza granicy. Gminne Przedsiębiorstwo Oczyszczania (GPO) w Bogatyni opublikowało w mediach społecznościowych wpis, który zmusza do refleksji nad tym, czy nasze opinie zawsze są sprawiedliwe.

Fot. GPO/Facebook.com

Pracownicy GPO, na co dzień dbający o przejezdność dróg i bezpieczeństwo na chodnikach, postanowili zestawić efekty swojej pracy z sytuacją w sąsiednim Hrádku nad Nisou. Zdjęcia dołączone do wpisu pokazują istotną różnicę w standardach zimowego utrzymania.

Podczas gdy w Bogatyni chodniki są nie tylko odśnieżone, ale również starannie posypane mieszanką poprawiającą przyczepność, po czeskiej stronie sytuacja wygląda inaczej. Jak zauważają autorzy wpisu:

„W Bogatyni chodniki są odśnieżone, posypane i bezpieczne dla pieszych. Po czeskiej stronie, w Hrádku, widać, że chodniki są odśnieżone, ale nie zostały posypane żadną mieszanką w celu poprawy bezpieczeństwa”.

Głównym celem publikacji nie było wywołanie konfliktu z sąsiadami, lecz zwrócenie uwagi na problem powszechnego krytycyzmu wobec wszystkiego, co lokalne. Przedstawiciele przedsiębiorstwa podkreślają, że często ulegamy złudzeniu, iż „wszędzie indziej jest lepiej”.

„Cudze chwalicie, swego nie znacie… Często z zachwytem patrzymy na to, jak jest »za granicą«, a jednocześnie bardzo surowo oceniamy to, co mamy u siebie. Tymczasem warto czasem zatrzymać się i spojrzeć obiektywnie” – czytamy w mediach społecznościowych GPO.

Post jest jasnym sygnałem w walce z internetową agresją, która często dotyka pracowników terenowych wykonujących ciężką pracę w trudnych warunkach atmosferycznych.

GPO zaznacza, że nie ucieka od odpowiedzialności i jest otwarte na uwagi, o ile mają one charakter merytoryczny. Przedsiębiorstwo przypomina, że za czystymi ulicami stoją konkretni ludzie, którzy dbają o nasze wspólne bezpieczeństwo.

„Ten post nie jest po to, by kogokolwiek krytykować czy porównywać »lepszych« i »gorszych«. Jego celem jest walka z hejtem i pokazanie, że nie wszystko lokalne zasługuje na ciągłą krytykę, a nie wszystko zagraniczne jest idealne. (...) Konstruktywna krytyka ma sens, hejt nigdy”.

Apel kończy się prośbą o wzajemny szacunek i docenienie wysiłku wkładanego w utrzymanie miasta w tym najtrudniejszym dla wszystkich okresie roku.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.