Tomasz Koncewicz, znany bogatyński przedsiębiorca, który osiągnął sukces w niszowej branży. Chce zostać radnym, spytaliśmy dlaczego?

Tomasz Koncewicz, fot. arch. pryw.

bogatynia.info.pl: Jest Pan postrzegany lokalnie, jako człowiek sukcesu, prowadzącym działalność gospodarczą na terenie Polski i zagranicą. Jaki jest przepis na sukces?

Tomasz Koncewicz: Dzień dobry, na wstępie dziękuję za takie określenie mojej osoby, to miłe usłyszeć takie słowa. Faktycznie biorąc pod uwagę wiele aspektów to na swój sposób i swój wiek odniosłem sukces w swojej branży, pracując na wymagających pełnego zaangażowania projektach przemysłowych oraz w międzynarodowym środowisku ludzi, prowadząc nadzory i szkolenia BHP, a także wiele razy biorąc udział w trudnych negocjacjach handlowych.

(Z działalnością firmy można zapoznać się pod adresem: facebook.com/EuroBHPTomaszKoncewicz)

Pamiętajmy jednak, że nic nie przychodzi łatwo i bez nakładów pracy oraz wielu wyrzeczeń. Według mnie podstawowym przepisem na sukces jest przede wszystkim codzienna ciężka praca, poparta odpowiednim wykształceniem i nabytym doświadczeniem, pomocna jest znajomość języków obcych i przepisów prawa, ale także duża wiedza ogólna. To zdecydowanie przekłada się na podejmowanie trafnych decyzji i przemyślanych inwestycji, które następnie przynoszą wymierne korzyści. Bardzo ważna i istotna jest także umiejętność zrozumienia oczekiwań ludzi, pracowników i kontrahentów. Jestem też optymistą, to zdecydowanie pomaga, szanuję każdego człowieka i zawsze potrafię wysłuchać innych ludzi oraz zrozumieć ich problemy.

Jakie są wady i zalety prowadzenia firmy w, albo z Bogatyni? Czy każdy może być przedsiębiorcą?

Oczywiście każdy może zostać przedsiębiorcą, trzeba mieć swoje marzenia, próbować je realizować, rozwijać się i być niezależnym. Zwłaszcza bycie niezależnym daje bardzo duży komfort. Zaletą prowadzenia firmy w Bogatyni jest niewątpliwie lokalizacja na granicy z Niemcami i Czechami, zwłaszcza w kontekście częstych wyjazdów na projekty zagraniczne oraz bliskość autostrady. Wadą jest brak dużych inwestycji przemysłowych, gdzie mógłbym świadczyć swoje usługi w branży BHP. Płacę podatki w Bogatyni i chciałbym, aby tak pozostało w przyszłości, także w przypadku pozostałych lokalnych przedsiębiorców. Miałem wiele okazji do stałego wyjazdu z Bogatyni, ale dalej jestem tutaj i prowadzę firmę.

Co jest takiego ciekawego i interesującego w pracy w samorządzie? Dlaczego zdecydował się Pan kandydować w wyborach samorządowych i dlaczego to właśnie Pan powinien zostać radnym?

Z mojego punktu widzenia jest wiele ciekawych aspektów pracy w samorządzie. W przypadku wybrania mnie przez mieszkańców (okręg nr 2) na radnego będę mógł mieć realny i skuteczny wpływ na podejmowane decyzje przez Radę Miejską w interesie wszystkich mieszkańców. Mam świadomość, że będzie to także ciężka praca i niewątpliwie duże wyzwanie. Podchodzę do tego wyzwania bardzo poważnie. Moim celem jest rozwój Bogatyni i uporanie się z wieloma problemami nurtującymi mieszkańców MiG. Jestem osobą niezależną i nie pozwolę sobie wejść na głowę lub marnotrawić publiczne pieniądze. Nadmieniam także, że dla mnie osobiście decyzja startu wyborach nie była łatwa. Mogę przecież dalej zajmować się dobrze prosperującą firmą, nie być na widoku innych, często podróżować, ale dla mnie szczerze zależy na rozwoju Bogatyni. Dzięki mojej przedsiębiorczości i wiedzy chciałbym pomóc w tym aspekcie.

Koalicja Obywatelska wygrała wybory parlamentarne w Bogatyni. Jak będzie w wyborach samorządowych? Czy komitety partyjne mają przewagę nad komitetami wyborców, a może odwrotnie?

Odpowiem w następujący sposób. Po pierwsze jestem bezpartyjny, nigdy nie byłem związany z żadną partią polityczną, choć nie ukrywam, że jestem sympatykiem KO. Wsparcie przez duże i rozpoznawalne partie polityczne, z doświadczeniem, sprawdzonymi pomysłami wprowadzonymi w innych samorządach może i powinno być przydatne. Natomiast lokalne komitety wyborców są tworzone przez lokalnych polityków, często łączonymi z różnymi lokalnymi zależnościami i niestety czasami także układami. Czas to zmienić!

Ja natomiast zawsze stawiam na konkretnego człowieka i kandydata. Jestem przekonany, że już 7 kwietnia w naszej lokalnej społeczności to wyborcy dokonają odpowiedniego wyboru, stawiając właśnie na konkretnych i najlepszych kandydatów.

Właśnie teraz Bogatynia jest w miejscu, gdzie potrzeba sprawnych i mądrych managerów niż polityków właśnie. Wierzę także w to, że przyszła Rada Miejska będzie tworzona przez zupełnie innych ludzi niż do tej pory, ludzi z wizją przyszłości. Jestem również przekonany, że w Bogatyni i gminie są jeszcze osoby, którzy wspólnie będą potrafili podejmować skuteczne i dobre decyzje, dla naszego wspólnego rozwoju.

Jakie są szanse dla Bogatyni w kontekście rozwoju małej przedsiębiorczości i tej dużej, przemysłowej?

Oczywiście duże firmy przemysłowe, w tym przede wszystkim elektrownia i kopania Turów są bardzo ważne w kontekście wpływów z podatków do budżetu miasta i zapewnienia ciągłości pracy. Jednak dobrze wiemy i nie unikniemy szeroko rozumianej zbliżającej się transformacji energetycznej. To już się dzieje, a czas ucieka.

W związku z tym już teraz i przez kolejne kadencje musimy potrafić wykorzystać wszystkie dostępne możliwości i środki finansowe ze źródeł rządowych oraz UE, w tym z Krajowego Planu Odbudowy, aby stworzyć warunki do inwestycji w rejonie Bogatyni. Terenów pod inwestycje jest dużo w całej Polsce, ale inwestorzy szukają najlepszych obszarów oraz już tych przygotowanych, uzbrojonych w wszelkie niezbędne media, gotowych do prowadzenia biznesu. Duży inwestor zawsze będzie też impulsem do tworzenia małej przedsiębiorczości i rozwoju rynku usług, gdzie zatrudnienie może znaleźć spora grupa mieszkańców tutaj na miejscu, zwłaszcza ludzi młodych. Niestety według mojej oceny i trzeba podkreślić, że w ostatnich latach wielu dotychczasowych radnych i burmistrzów wyrządziło więcej krzywdy niż dobrego całemu miastu i gminie, przykładów jest wiele. To przykre, ale prawdziwe.

Jaki kierunek rozwoju powinniśmy wybrać w Bogatyni, na jakie tematy postawić akcenty?

Podtrzymuję wcześniejszą wypowiedź. Już teraz musimy zdać sobie sprawę, że Turów nie będzie trwał wiecznie tak jak przyzwyczailiśmy się przez ostatnie dziesięciolecia, dając utrzymanie dla kilku pokoleń całego regionu. Patrzmy w przyszłość i idźmy wszyscy do przodu. Podstawą jest stworzenie terenów inwestycyjnych, które pozwolą przyciągnąć znaczącego inwestora (patrz przykład Wykroty/Toyota lub Jawor/Mercedes).To wymaga oczywiście dużych nakładów finansowych, współpracy z wszystkimi możliwymi instytucjami państwowymi i unijnymi, a także analizy budżetu MiG na kolejne lata.

Dla Bogatyni to ostatni dzwonek, aby zacząć działać, w przeciwnym razie w przyszłości pojawią się jeszcze większe problemy. Dodatkowo warto zapewne skorzystać z wiedzy i doświadczenia pracowników Turowa przy stworzeniu alternatywnych źródeł pozyskiwania energii elektrycznej i cieplnej poprzez budowę np. Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów. Takie rozwiązania są już stosowane i z sukcesem realizowane obecnie w kilku miastach w Polsce.

Podobne inwestycje są już także prowadzone przez PGE w ramach spółki PGE Energia Ciepła. To w przyszłości zapewne być, albo nie być dla naszego miasta i gminy. Istotnym działaniem jest możliwość pozyskiwania środków z funduszów unijnych m.in.: Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego lub Europejskiego Fundusz Spójności. Uważam także, że dobrze rozwinięte inwestycyjnie miasto to podstawa jego funkcjonowania w wielu innych aspektach (zdrowie, bezpieczeństwo, sport, kultura, rekreacja).

Jakie tematy według Pana są u nas najbardziej zaniedbane?

Ze względu na swoją pracę naprawdę dużo jeżdżę po Polsce. Widzę zasadnicze różnice w rozwoju innych miast i gmin w porównaniu do Bogatyni. Niestety jednak takie porównania są bardzo często na niekorzyść Bogatyni, to może potwierdzić wielu z nas. Brak trafnych inwestycji, przede wszystkim basen miejski, niska jakość wykonania zakończonych już prac przy mniejszych inwestycjach, afery z włodarzami miasta, problemy z bezpieczeństwem to aspekty przez które Bogatynia jest źle postrzegana , a mieszkańcom z roku na rok żyje się gorzej. To gorzkie słowa wielu mieszkańców, z którymi rozmawiałem.

Dodałbym jeszcze brak komunikacji autobusowej pomiędzy Bogatynią i Zgorzelcem, a także wewnątrz gminy. Poza tym od wielu lat nie było żadnych inwestycji mieszkaniowych. Dodałbym jeszcze, że nie wyobrażam sobie Bogatyni bez dobrze funkcjonującego szpitala. Natomiast nowym elementem, który chciałbym wprowadzić i wspierać w Bogatyni to budżet obywatelski, gdzie to mieszkańcy decydować będą, które z ich pomysłów będą realizowane przez Radę Miejską i Burmistrza.

Jaki powinien być idealny dla nas samorządowiec: radny i burmistrz?

Według mnie nie ma idealnego radnego i burmistrza, zapewne też nigdy nie będzie. Natomiast chciałbym, aby radny sprawował swoją funkcję z pełną świadomością, dbałością i zawsze w interesie mieszkańców miasta i gminy w perspektywie przyszłości. Dobrze postrzegany radny jest zawsze blisko mieszkańców, gdzie jest ich faktycznym reprezentantem w Radzie Miejskiej. Burmistrz zaś powinien być prawdziwym gospodarzem i zdolnym managerem, który potrafi współpracować z wszystkimi radnymi, inicjuje pomysły i realizuje decyzje Rady Miejskiej. Potrafi słuchać mieszkańców i wydobyć dla nich to co najlepsze oraz najistotniejsze. Burmistrz powinien znać problemy miasta i mieć pomysł, jak takie problemy rozwiązać w najlepszy możliwy sposób dla każdego bez wyjątku mieszkańca.

Podsumowując radni i burmistrz powinni potrafić prowadzić dyskusje, czasami nawet spierać się ze sobą, ale podejmować mądre rozwiązania, znajdować różne koncepcje na wiele lat w przyszłość. Podstawą i celem ich pracy jest znalezienie pakietu tych najlepszych rozwiązań , aby w skuteczny sposób poprawić poziom życia mieszkańców Bogatyni i całej gminy.

Bardzo dziękuję za rozmowę, a wszystkich mieszkańców już 7 kwietnia zachęcam do wzięcia udziału w wyborach samorządowych.

Dziękujemy 

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.