Wrocławski świat kultury przygotowuje się do wyjątkowego sezonu, w którym istotne miejsce zajmie historia i tożsamość Bogatyni oraz okolicznych miejscowości. Muzeum Narodowe we Wrocławiu zaprezentowało plany wystawiennicze na 2026 rok, a jedną z najbardziej oczekiwanych ekspozycji jest ta poświęcona transformacji energetycznej i dziedzictwu „worka turoszowskiego”. Wystawa pod tytułem „Życie na węglu. Ludzie, krajobrazy, dziedzictwo w obliczu transformacji energetycznej” otworzy się we wrześniu w Muzeum Etnograficznym.
Bogatynia, widok teraźniejszy, fot. bogatynia.info.pl
Jak zauważają kuratorki wystawy, Julia Szot oraz prof. Katarzyna Majbroda, życie ludzi, którzy sprowadzili się i zamieszkali w okolicy kopalni i elektrowni Turów, toczy się wokół węgla brunatnego. Ekspozycja ma być próbą odpowiedzi na fundamentalne pytanie o przyszłość regionu, gdyż autorki chcą sprawdzić, jak zmieni się ta zależność w obliczu transformacji energetycznej. Na wystawę złożą się nie tylko naukowe opracowania, ale przede wszystkim żywa pamięć, ponieważ podstawą będą wspomnienia i narracja lokalnej społeczności, a także obrazy dawnej Bogatyni, uzdrowiska Opolno-Zdrój oraz wsi-widma Wigancice Żytawskie.
Dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu, prof. Piotr Oszczanowski, nie kryje satysfakcji z kierunku, w jakim zmierza instytucja po rekordowym 2025 roku. Podkreśla on, że blisko 800 tysięcy zwiedzających to frekwencja niespotykana w 80-letniej historii Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Sukces ten pozwala na realizację odważnych projektów, takich jak prezentacja unikalnych zabytków złotnictwa czy sztuki snycerskiej. Jak wskazuje dr Barbara Banaś, zastępca dyrektora, nadchodzące wystawy to prawdziwa gratka dla wszystkich zainteresowanych historią Śląska.
Ważnym elementem programu będzie również powrót do wielkich tradycji wystawienniczych regionu. W Pawilonie Czterech Kopuł zaprezentowana zostanie ekspozycja nawiązująca do wydarzeń sprzed wieku. Dyrektor Oszczanowski zaznacza, że wystawa sztuki średniowiecza zdarza się niezwykle rzadko ze względu na wyjątkową materię, ponieważ eksponaty mają po 500, 600 lat, a ich transport wymaga najwyższej staranności i zachowania zasad bezpieczeństwa. Dzięki tak szerokiemu wachlarzowi tematów, od średniowiecznych rzeźb po współczesne losy mieszkańców Bogatyni, rok 2026 zapowiada się jako czas wielkich zachwytów nad dolnośląską kulturą.