Gdy 15 sierpnia 1869 roku na ulicach dzisiejszej Bogatyni (Reichenau) rozległ się stukot końskich kopyt i okrzyki zgromadzonych mieszkańców, mało kto spodziewał się, że te chwile zapiszą się w historii regionu na zawsze. Dokładnie 157 lat temu mała, ale niezwykle dynamicznie rozwijająca się wieś włókiennicza gościła samego monarchę Saksonii (Sachsen). Powód był wyjątkowy – uroczyste otwarcie pierwszego żelaznego, nowatorskiego mostu na rzece Miedziance, ufundowanego przez lokalnego magnata przemysłowego, Carla Augusta Preibischa.
Pokolorowane zdjęcie pochodzi z Księgi pamiątkowej z okazji 50-lecia istnienia firmy C. A. Preibisch w Bogatyni (Saksonia). Wizyta króla Saksoni w 1905 roku
Historia tej przeprawy, nazwanej na pamiątkę tamtego dnia Mostem Króla Jana (König-Johann-Brücke), to nie tylko opowieść o XIX-wiecznej inżynierii, ale również fascynujący fragment dziejów pogranicza, w którym losy saskiej dynastii, polskiej korony i bogatyńskiego przemysłu splatały się w jedną całość.
W drugiej połowie XIX wieku Bogatynia (Reichenau) przeżywała prawdziwy rozkwit gospodarczy, a sercem lokalnej wytwórczości były zakłady włókiennicze C.A. Preibisch. Aby usprawnić transport i zabezpieczyć osadę przed groźnymi wylewami Miedzianki (Erlichtbach), Preibisch sfinansował budowę nowoczesnego, żelaznego mostu o wadze około 10 ton.
Konstrukcja stanowiła na owe czasy szczyt techniki, gdyż wyposażono ją w specjalny mechanizm śrubowy. Pozwalał on na podniesienie przęsła o niemal półtora metra, co podczas powodzi i zatorów lodowych umożliwiało swobodny przepływ spiętrzonej wody.
Na uroczystą inaugurację 15 sierpnia 1869 roku przybył król Saksonii (Sachsen) Jan, zwany też Johannem Wettynem. Monarcha osobiście przejechał po nowym moście jako pierwszy pasażer, po czym udał się na zwiedzanie tętniących życiem fabryk Preibischa. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem w całych Górnych Łużycach (Oberlausitz).
Z samego dnia otwarcia przeprawy nie zachowało się żadne zdjęcie, ponieważ technika fotograficzna w tamtych latach była wciąż kosztowna i rzadko dokumentowała lokalne uroczystości na prowincji. Pamięć o tym wydarzeniu przetrwała jednak w niezwykle cennej formie.
W jubileuszowym albumie firmy C.A. Preibisch z 1909 roku odnaleziono wyjątkową pamiątkę – kartę z trzema oryginalnymi podpisami saskich władców odwiedzających zakład na przestrzeni dekad. Obok pierwszego autografu króla Jana z 15 sierpnia 1869 roku znalazł się wpis jego syna, króla Alberta I, który przybył tu z małżonką, królową Karolą (Carola), 27 lipca 1878 roku. Zestawienie to zamyka podpis z 31 maja 1905 roku, należący do ostatniego monarchy Saksonii (Sachsen), Fryderyka Augusta III.
Z wizyty Fryderyka Augusta III zachowały się już bogate materiały fotograficzne, w tym pamiątkowe zdjęcia przedstawiające uroczysty wjazd pod powitalną bramą z napisem "Chwała Królowi!" ("Heil dem König!").
Ten sam władca powrócił do Bogatyni (Reichenau) w maju 1916 roku, lecz w znacznie tragiczniejszych okolicznościach. Przybył wtedy, by nieść otuchę mieszkańcom po niszczycielskiej powodzi. Dramatyczne wydarzenia z tego okresu, interwencja żołnierzy z garnizonu w Żytawie (Zittau) oraz królewska wizyta zostały szczegółowo opisane w historycznym przewodniku W worku żytawskim (Im Zittauer Zipfel).

Pokolorowane zdjęcie popowodziowej wizyty króla pochodzi z publikacji "Im zittauer Zipfel"
Władca, od którego imienia nazwano bogatyński most, Jan Nepomuk Wettyn, był postacią nietuzinkową. W historii zapisał się nie tylko jako sprawny gospodarz, ale i wybitny intelektualista, który pod pseudonimem Philalethes przetłumaczył na język niemiecki Boską Komedię Dantego.
Samo Królestwo Saksonii (Königreich Sachsen) powstało w 1806 roku w wyniku sojuszu elektora Fryderyka Augusta III z Napoleonem Bonaparte. Choć po wojnach napoleońskich kraj utracił część terytorium na rzecz Prus, utrzymał status królestwa i wyrósł na gospodarczą potęgę w Niemczech.
Dla nas szczególnie istotne jest to, że ród Wettynów przez ponad pół wieku zasiadał na polskim tronie. August II Mocny oraz August III Sas panowali w Rzeczypospolitej w latach 1697–1763 w ramach unii personalnej, a w epoce napoleońskiej wnuk Augusta III sprawował władzę jako książę warszawski. Król Jan był bezpośrednim potomkiem polskich monarchów, zatem przejeżdżając przez most w Bogatyni (Reichenau), reprezentował dynastię głęboko wpisaną w dzieje Polski.
Gdy po II wojnie światowej obszar ten znalazł się w granicach Polski, a dotychczasową ludność zastąpili nowi mieszkańcy, w tym przesiedleńcy z Kresów Wschodnich, dla miejscowości nastał nowy rozdział. W 1947 roku urzędowo nadano jej nazwę Bogatynia (Reichenau), odwołującą się do dawnego bogactwa przemysłowego.

Wjazd króla Fryderyka Augusta, pokolorowane zdjęcie pochodzi z Księgi pamiątkowej z okazji 50-lecia istnienia firmy C. A. Preibisch w Bogatyni (Saksonia)
Niezwykły Most Króla Jana (König-Johann-Brücke) przez ponad sto lat opierał się żywiołom. Przeprawa pomyślnie przetrwała wielkie fale powodziowe z lat 1880, 1897, 1916 oraz 1938. Jej historia dobiegła jednak końca w sierpniu 2010 roku, gdy katastrofalna powódź nawiedziła miasto i bezpowrotnie zniszczyła zabytkową konstrukcję.
Dziś, choć po żelaznym moście pozostały jedynie wspomnienia i archiwalne dokumenty, pamięć o wydarzeniach sprzed 157 lat wciąż przypomina o wielokulturowym, bogatym dziedzictwie naszej małej ojczyzny. Pokazuje, jak w tym niewielkim zakątku pogranicza lokalny przemysł i codzienne życie mieszkańców na zawsze splotły się z wielką historią Europy. Kto wówczas przypuszczają jak za przeszło 150 lat potoczą się losy tej saksońskiej wsi...