Dla tych, którzy przespali ostatnie dni, szybkie przypomnienie, o co tyle krzyku. Wszystko zaczęło się od małego Fabiana, który postanowił otworzyć wakacyjny biznes i sprzedawał domową lemoniadę, by zarobić na wymarzone książki. Niestety, jednemu z dorosłych mieszkańców zapach cytrusów najwyraźniej zakręcił w głowie i postanowił zgłosić straży miejskiej „nielegalny handel”. Na szczęście, zamiast spodziewanego przez denuncjatora dramatu, mundurowi na miejscu zrobili coś niesamowitego – wyciągnęli z kieszeni własne pieniądze i wykupili cały zapas napoju do ostatniej kropelki, dziękując młodemu przedsiębiorcy za kreatywność.

Plakat filmu Lemoniadowy Joe, produkcji czechosłowackiej z 1964 w reżyserii Oldřicha Lipskiego, na motywach powieści Jiříego Brdečki, (aranżacja SI)

Kiedy opisywaliśmy dla Was tę mrożącą krew w żyłach interwencję jako pierwsi w Polsce, spodziewaliśmy się uśmiechu na twarzach naszych lokalnych czytelników. Nie sądziliśmy jednak, że iskra, którą rozpaliliśmy na bogatynia.info.pl, wywoła prawdziwy pożar w ogólnopolskich redakcjach. Cała Polska na chwilę zapomniała o wielkiej polityce, by żyć lemoniadowym biznesem z naszego miasta, a krajowi dziennikarze rzucili się na temat, który jako pierwsi podaliśmy na tacy.

Jako jedna z pierwszych temat podchwyciła Gazeta Wyborcza, która podeszła do sprawy z reporterską rzetelnością, mocno kontrastując postawę złośliwego zgłaszającego z wielkim sercem mundurowych. Chwilę później Fakt odpalił swoje legendarne, chwytliwe nagłówki, grzmiąc o finale, którego nikt się nie spodziewał, przez co czytelnicy w całym kraju przecierali oczy ze zdumienia – w końcu straż miejska kojarzy się raczej z mandatami, a nie z masowym wykupem napojów chłodzących. Do gry szybko włączyły się również Polsat News oraz Radio ZET, robiąc z Bogatyni wzór godny naśladowania i przypominając dawne, smutne historie z innych miast, gdzie urzędnicy potrafili wlepiać dzieciom kary.

O wydarzeniu zrobiło się tak głośno, że trafiła ona na ekrany i portale największych stacji telewizyjnych w kraju. O zachwycie internautów i braku suchej nitki na nadgorliwym sąsiedzie rozpisywały się redakcje Dzień Dobry TVN oraz Onet, a dziennikarze TVP3 Wrocław i ogólnopolskich serwisów Telewizji Polskiej stawiali zachowanie naszych strażniczek i strażników za absolutny wzór dla innych służb w Polsce. Z kolei portale o2.pl oraz wPolsce24 z rozbawieniem cytowały oficjalny komunikat straży o „eliminowaniu zagrożeń związanych z nadmiarem lemoniady”, gratulując Fabianowi wyjątkowej żyłki do interesów.

Jaki z tego wniosek? Bogatynia nie tylko produkuje prąd, ale też potrafi wygenerować najlepszą energię w kraju! Jesteśmy dumni, że to właśnie od naszej publikacji na Bogatynia.info.pl zaczęła się ta ogólnopolska fala uśmiechu. Fabianowi życzymy udanych zakupów książkowych, strażnikom dziękujemy za wzorowe „oczyszczenie ulic” z napojów, a autorowi całego zamieszania... cóż, radzimy napić się zimnej wody. Najlepiej z cytryną.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.