Kilka dni temu na łamach naszego portalu informowaliśmy o zatrzymaniu 30-letniego mężczyzny, który na ulicy Matejki dopuścił się zuchwałej kradzieży na 66-letnim seniorze. Dziś znamy już kolejne, drastyczne szczegóły dotyczące działalności napastnika oraz decyzje wymiaru sprawiedliwości w jego sprawie. Jak wynika z najnowszego komunikatu, który wystosowała Ewa Węglarowicz-Makowska, Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, mężczyzna usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.

Fot. archiwum KPP w Zgorzelcu 

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w nocy z 27 na 28 kwietnia 2026 roku. Sprawca siłą odebrał starszemu mężczyźnie telefon marki Samsung. Gdy pokrzywdzony próbował odzyskać swoją własność, napastnik „chcąc utrzymać się w jego posiadaniu, uderzył pokrzywdzonego pięścią w twarz, powodując widoczne obrażenia w postaci zasinienia i opuchlizny prawej strony twarzy, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia”.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Zgorzelcu wykazało, że zatrzymany ma na sumieniu znacznie więcej. Okazało się, że dwa tygodnie przed napadem na seniora, 30-latek brał udział w brutalnym pobiciu innego mężczyzny. Działał wówczas wspólnie z inną osobą, a wobec ofiary użyto gazu łzawiącego. Napastnicy bili go i kopali po głowie, co, jak podaje rzecznik prokuratury, „naraziło pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowania u niego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”.

Sytuacja procesowa mieszkańca Bogatyni jest wyjątkowo trudna. Ewa Węglarowicz-Makowska wskazuje wprost, że „oba zarzucane mu czyny popełnił w warunkach powrotu do przestępstwa”. Podczas czynności w prokuraturze podejrzany „przyznał się do dokonania tych występków” oraz „złożył wyjaśnienia”. Mimo to, ze względu na charakter czynów i przeszłość kryminalną, śledczy nie mieli wątpliwości co do konieczności izolacji mężczyzny.

Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Zgorzelcu „zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy”. Za popełnione przestępstwa w warunkach recydywy mężczyźnie „grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności”. O dalszym przebiegu tej sprawy będziemy informować na bieżąco.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.