Mamy maj 2026 roku, a Bogatynia wciąż pozostaje jedną z największych plam na kolejowej mapie Polski. Jeden z mieszkańców centrum miasta, zniecierpliwiony latami obietnic, skierował do najważniejszych instytucji w regionie oficjalny wniosek, który może całkowicie zmienić reguły gry. Proponuje on rozwiązanie szybkie, tanie i – co najważniejsze – technicznie możliwe do wdrożenia niemal od zaraz.

1 maja pociąg pasażerski przyjechał na stację Turoszów, fot. bogatynia.info.pl

List, który trafił jednocześnie do Urzędu Marszałkowskiego, Kolei Dolnośląskich, PKP PLK oraz lokalnego magistratu, jest głosem sprzeciwu wobec transportowego wykluczenia. Autor wniosku zwraca uwagę, że niedawne przejazdy pociągów turystycznych ostatecznie obaliły mit o niedrożności tutejszych torów. Skoro składy promocyjne mogą bez przeszkód docierać do gminy, to zdaniem mieszkańca nie istnieją żadne realne bariery techniczne, które uniemożliwiałyby Kolejom Dolnośląskim regularne dowożenie ludzi do pracy, szkół czy lekarzy.

Głównym filarem propozycji jest tak zwany plan „Pilot Turoszów”. Zamiast czekać kolejne lata na pełną, wartą setki milionów złotych rewitalizację linii do samego centrum Bogatyni, autor wniosku sugeruje etapowanie inwestycji. Skupienie się na uruchomieniu połączeń do stacji Turoszów już w drugiej połowie 2027 roku pozwoliłoby uniknąć ogromnych nakładów finansowych, które obecnie blokują projekt. Koszt budowy nowoczesnego, modułowego peronu w Turoszowie szacuje on na zaledwie kilka milionów złotych, co w skali budżetu województwa stanowi ułamek kwoty potrzebnej na kompleksowy remont całego odcinka.

Realizacja tego planu pozwoliłaby na natychmiastowe wykorzystanie spalinowych zespołów trakcyjnych, które znajdują się już w zasobach dolnośląskiego przewoźnika. W ten sposób kolej stałaby się realną alternatywą dla jedynego obecnie przewoźnika autobusowego, którego monopol skutkuje wysokimi cenami i wiecznie przepełnionymi pojazdami. To szansa na cywilizacyjny skok dla uczniów, seniorów i pracowników Kombinatu Turów, którzy od lat czekają na godne warunki podróżowania.

Autor wniosku nie ogranicza się jednak tylko do żądań wobec regionu, ale apeluje również o lokalną współpracę. Proponuje, aby gmina Bogatynia aktywnie włączyła się w projekt poprzez swoje spółki komunalne, przygotowując infrastrukturę towarzyszącą, taką jak drogi dojazdowe, parkingi oraz dogodne skomunikowanie stacji z lokalnymi liniami autobusowymi. Takie wspólne uderzenie decydentów, zarządców i samorządu mogłoby zakończyć wieloletni marazm i przywrócić pociągi pasażerskie do gminy jeszcze w tej dekadzie. Teraz piłka jest po stronie urzędników, od których mieszkańcy oczekują konkretnych deklaracji, a nie kolejnych analiz.

Czy pociąg do Turoszowa to rozwiązanie, na które czekacie? Czy etapowanie inwestycji to jedyna szansa na przełamanie transportowego monopolu w naszej gminie? Zapraszamy do dyskusji pod artykułem.

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.