Ostatnie dni w naszym regionie upłynęły pod znakiem tradycji, słowiańskich obrzędów i transgranicznej integracji. Mieszkańcy i goście spotkali się w Wigancicach Żytawskich, Jasnej Górze oraz Markocicach, by wspólnie świętować tegoroczną Noc Kupały oraz rozwijać kreatywność w duchu ekologii.

Fot. W. Dobrołowicz/Facebook.com

Świętowanie rozpoczęło się pełnym energii i uśmiechu dniem w Wigancicach Żytawskich. Tradycja idealnie splotła się tu z aktywnym wypoczynkiem. Głowy pań zdobiły własnoręcznie uplecione, barwne wianki, które dodawały wydarzeniu magicznego, słowiańskiego klimatu.

Nie zabrakło jednak również nowoczesnych akcentów – organizatorzy zadbali o sportowego ducha, przygotowując gry i zabawy zręcznościowe. Rywalizacji towarzyszyła spontaniczna radość ze zwycięstwa, a zwieńczeniem pełnego wrażeń dnia była integracja przy wspólnym ognisku. Przyjazna, wręcz rodzinna atmosfera niosła się po okolicy do późnych godzin wieczornych.

Noc Kupały zawitała także do Jasnej Góry, gdzie uczestników ugościł lokalny „Alchemik”. Choć pogoda bywa w tym okresie kapryśna i tym razem postanowiła spłatać figla, nie zdołała popsuć nastrojów zebranych gości.

Deszczowe chmury zmusiły uczestników do schronienia się w przytulnych wnętrzach, co tylko dodało spotkaniu intymnego, biesiadnego charakteru. Poza tradycyjnym pleceniem wianków, czas upłynął na inspirujących rozmowach przy filiżance dobrej, rozgrzewającej herbaty. Gospodarze chętnie dzielili się swoją wiedzą, doświadczeniem i niezwykłą życzliwością, a uczestnicy z zaciekawieniem słuchali o ambitnych, rozwojowych planach na przyszłość tego wyjątkowego miejsca.

Z kolei w Markocicach tradycja spotkała się z ekologią w ramach międzynarodowego projektu „Trójstyk bez barier”. Odbyły się tam kreatywne warsztaty florystyczne, podczas których wykorzystywano wyłącznie naturalne i ekologiczne materiały.

Efektem pracy rąk mieszkańców polsko-czesko-niemieckiego pogranicza były zjawiskowe, pachnące bukiety oraz misternie plecione wianki. Zgodnie ze staropolskim zwyczajem, gotowe rękodzieła zostały uroczyście puszczone na wodę – nurtem rzeki Miedzianki.

Warsztaty były nie tylko okazją do nauki nowych umiejętności manualnych, ale przede wszystkim przestrzenią do budowania sąsiedzkich relacji i zacieśniania więzi między mieszkańcami Trójstyku.

Dziękujemy wszystkim organizatorom za gościnność, a uczestnikom za wspaniałą energię, która po raz kolejny udowodniła, że tradycja łączy pokolenia i narody!

Podziel się ze znajomymi!

W celu zapewnienia jak najlepszych usług online, ta strona korzysta z plików cookies.

Jeśli korzystasz z naszej strony internetowej, wyrażasz zgodę na używanie naszych plików cookies.