- reklama -

Czytaj więcej: Pijani kierowcy. Jazda na bani Od kilku dni słowa "pijany" , "kierowca", "promil", "kara" telepią się po medialnej przestrzeni, niczym łapy pijaka z syndromem dnia poprzedniego. Nie ma się temu co dziwić, ostatnie wydarzenia drogowe z udziałem pijanych kierowców napawają trwogą - może nie w skali całości zdarzeń zachodzących na polskich drogach poza medialnym głównym strumieniem, ale w tej mikro, dotyczącej skutków pojedynczego omawianego przypadku, pojedynczego wydarzenia niosącemu zgubę jednorazowo sporej grupie uczestników ruchu

Kategoria: Felietony
poniedziałek, listopad 30, 2020